Nowe show i niespodzianki na eurowizyjnej scenie
Alicja Szemplińska, reprezentantka Polski w 70. Konkursie Piosenki Eurowizji, już za kilka dni wylatuje do Wiednia. Artystka w rozmowie z PAP Life ujawniła, że całkowicie zmieniła koncepcję swojego występu, odchodząc od wersji przygotowanej na krajowe preselekcje. Jak podkreśla, publiczność może spodziewać się zupełnie nowego show – dynamicznego, pełnego niespodzianek i dalekiego od poprzednich założeń.
Co zmieniło się w planach artystki?
Początkowo Szemplińska planowała zaprezentować w Wiedniu wersję sceniczną, którą widzowie znali z polskich eliminacji. Jednak po konsultacjach z zespołem i analizie trendów eurowizyjnych postanowiła postawić na odważniejszą, bardziej widowiskową formę. „Na pewno nie będzie spokojnie” – zapowiada wokalistka, sugerując, że nowy układ choreograficzny, oprawa wizualna i być może nawet aranżacja utworu będą znacząco różnić się od pierwotnej wersji.
To nie pierwszy raz, gdy polscy reprezentanci decydują się na zmiany tuż przed konkursem. W 2014 roku Donatan i Cleo zmodyfikowali swój występ, co zaowocowało awansem do finału. Podobne zabiegi stosowali także artyści z innych krajów, np. szwedzka Loreen w 2012 roku, która dopracowywała show do ostatniej chwili, zdobywając ostatecznie zwycięstwo.
Eurowizja 2025 – co jeszcze wiemy?
70. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się w połowie maja w Wiedniu, który na kilka dni stanie się muzyczną stolicą Europy. Polska delegacja wylatuje już 2 maja, by zdążyć na próby techniczne i medialne. Szemplińska, która zwyciężyła w polskich preselekcjach w 2020 roku, ale z powodu pandemii nie mogła wówczas wystąpić, teraz ma szansę zaprezentować się przed międzynarodową publicznością. Jej utwór, choć nieujawniony w szczegółach, ma łączyć nowoczesne brzmienia z elementami folkowymi, co może być kluczem do sukcesu w tegorocznym konkursie.
Eksperci zwracają uwagę, że zmiana show to odważny krok, ale może przynieść korzyści, jeśli zostanie dobrze przyjęta przez widzów i jurorów. „W Eurowizji liczy się nie tylko piosenka, ale całe widowisko. Nagłe modyfikacje są ryzykowne, ale jeśli są przemyślane, mogą zwiększyć szanse na awans” – komentuje Marek Zając, krytyk muzyczny specjalizujący się w konkursie.
Foto: i.iplsc.com
















Leave a Reply