Nielegalny biznes na fali popularności winyli
Odrodzenie rynku płyt winylowych, które od dwóch dekad cieszy się niesłabnącą popularnością w dobie streamingu, ma także swoją mroczną stronę. Londyńska policja właśnie ujawniła szczegóły udanej operacji wymierzonej w nielegalny proceder fałszowania winyli. Funkcjonariusze z jednostki ds. przestępczości intelektualnej (PIPCU) przeprowadzili nalot, w trakcie którego zabezpieczono blisko 6,5 tysiąca podrobionych egzemplarzy.
Według oficjalnych danych, straty dla artystów i całego przemysłu muzycznego oszacowano na prawie 260 tysięcy funtów, co w przeliczeniu daje około 350 tysięcy dolarów. To kolejny dowód na to, że wraz z rosnącym popytem na fizyczne nośniki, pojawia się również szara strefa, która próbuje czerpać zyski kosztem twórców i legalnych dystrybutorów.
Skala procederu i reakcja służb
Detektyw sierżant Jamie Kirk z PIPCU podkreślił, że operacja ta wysyła jasny sygnał, iż handel podróbkami nie będzie tolerowany. Zaznaczył również, jak ważna jest współpraca różnych instytucji w walce z naruszeniami praw własności intelektualnej. Wartość rynkowa przejętych płyt, gdyby trafiły do legalnego obiegu, sięgnęłaby niemal 260 tysięcy funtów, co pokazuje, jak poważne jest to przestępstwo.
Warto przypomnieć, że rynek winylowy w Wielkiej Brytanii notuje stały wzrost od 2007 roku. Według danych British Phonographic Industry (BPI), w 2023 roku sprzedano tam ponad 5,9 miliona płyt, co stanowi najwyższy wynik od lat 90. To właśnie ta popularność przyciąga przestępców, którzy próbują zarobić na nielegalnych kopiach bestsellerowych albumów.
„Odrodzenie winyli sprawiło, że niestety pojawili się przestępcy próbujący wykorzystać tę sytuację i czerpać zyski z podrabiania. Podobnie jak w przypadku każdego nielegalnego rynku, nie szkodzi to tylko brytyjskiemu przemysłowi muzycznemu, ale potencjalnie dotyka każdego z nas jako obywateli, ponieważ te nielegalnie zdobyte pieniądze często finansują inne formy działalności przestępczej” – powiedział Peter Ratcliffe, dyrektor ds. ochrony treści w BPI.
Wpływ na artystów i legalny rynek
Podrabiane płyty to nie tylko strata finansowa dla wytwórni i sklepów. To przede wszystkim bezpośrednie uderzenie w artystów, którzy tracą tantiemy ze sprzedaży swoich dzieł. W dobie cyfryzacji i łatwego dostępu do muzyki, winyle stały się dla wielu fanów symbolem autentyczności i wsparcia dla ulubionych wykonawców. Kupując podróbkę, nieświadomie wspieramy nielegalny proceder, który często powiązany jest z innymi formami przestępczości.
BPI oraz PIPCU zapowiadają kontynuację działań wymierzonych w nielegalny handel. Eksperci radzą, aby przy zakupie płyt winylowych zwracać uwagę na jakość okładek, nadruki na etykietach oraz cenę – zbyt niska może świadczyć o podróbce. Warto również kupować płyty w sprawdzonych, licencjonowanych sklepach, zarówno stacjonarnych, jak i internetowych.
Foto: digitalmusicnews.com
















Leave a Reply