Rekordowy weekend otwarcia filmu o Michaelu Jacksonie: biografia bije wyniki „Oppenheimera” i „Bohemian Rhapsody”

Michael Jackson biopic poster

Nowy film biograficzny o Królu Popu, zatytułowany po prostu „Michael”, wdarł się na ekrany kin z impetem, ustanawiając nowy rekord wszech czasów dla gatunku biografii. Według wstępnych szacunków, w pierwszy weekend wyświetlania w Stanach Zjednoczonych zarobił aż 97 milionów dolarów, a na całym świecie łącznie 217,4 miliona dolarów. To wynik o prawie 30 milionów wyższy od najśmielszych prognoz producentów.

Reżyser Antoine Fuqua, znany z takich filmów jak „Dzień próby” czy „Siedmiu wspaniałych”, stworzył obraz, który przyćmił nie tylko muzyczne biografie, jak „Bohemian Rhapsody” (52 mln dolarów w pierwszy weekend w USA) czy „Straight Outta Compton” (60 mln), ale także uznane dzieła historyczne, w tym „Oppenheimera” Christophera Nolana (82 mln). Co więcej, „Michael” jest najdroższą biografią w historii kina – koszt produkcji wyniósł około 200 milionów dolarów. Już po pierwszym weekendzie widać jednak, że inwestycja się zwraca.

Sukces filmu często przypisuje się jego rodzinnemu charakterowi. Twórcy celowo pominęli kontrowersyjne wątki z życia Jacksona, w tym oskarżenia o molestowanie nieletnich, które ciążyły na nim w latach 90. Zamiast tego skoncentrowali się na jego muzycznej spuściźnie i spektakularnych występach. Film kończy się na trasie „Bad” w 1988 roku, co spotkało się z krytyką ze strony recenzentów, ale najwyraźniej przypadło do gustu szerokiej publiczności. Jak zauważa krytyk filmowy Marek Sadowski: „To typowa strategia »feel-good movie« – widzowie chcą wyjść z kina z uśmiechem, a nie z ciężkim sercem. Dla producentów liczy się przede wszystkim wynik kasowy”.

W rolę Jacksona wcielił się jego bratanek, Jaafar Jackson, co zapewniło filmowi wsparcie ze strony rodziny artysty. Dla wytwórni Lionsgate to najlepszy wynik od czasów pandemii i szósty pod względem wysokości wpływów w historii studia, zaraz po serii „Igrzyska śmierci” i finale „Zmierzchu”. „Michael” jest także drugim najlepiej otwierającym filmem 2025 roku, zaraz po „The Super Mario Galaxy Movie”.

Eksperci zwracają uwagę, że rekord ten może zachęcić inne studia do inwestowania w drogie biografie artystów, szczególnie tych o ugruntowanej pozycji i lojalnej bazie fanów. Jednak, jak podkreśla analityk branżowy Anna Kowalska: „Rynek jest nasycony, a sukces »Michaela« wynika w dużej mierze z globalnej popularności Jacksona, która sięga daleko poza granice USA. Nie każdy artysta ma taką siłę przebicia”.

Foto: digitalmusicnews.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *