Firma Tamber, specjalizująca się w tworzeniu narzędzi opartych na sztucznej inteligencji dla muzyków, ogłosiła zamknięcie rundy finansowania o wartości 5 milionów dolarów. Startup z siedzibą w Los Angeles planuje oficjalną premierę swojej platformy w maju tego roku.
W rundzie inwestycyjnej udział wzięli m.in. Adobe Ventures, Rackhouse, M13, Gaingels oraz IAG. Tamber wyróżnia się na tle konkurencji tym, że koncentruje się na tzw. „asystującej, niegeneratywnej AI”, która ma wspierać, a nie zastępować artystów. Jak podkreśla założycielka firmy, Zoe Wrenn, narzędzie ma działać jak „bioniczne ramię dla muzyków i producentów”.
Platforma integruje się bezpośrednio z cyfrowymi stacjami roboczymi (DAW) i pozwala na wyszukiwanie próbek dźwiękowych za pomocą głosowych lub tekstowych komend opisujących nastrój, miejsce, kolor czy inne cechy. W przeciwieństwie do popularnych generatorów AI, Tamber nie tworzy nowych dźwięków od zera, ale dostarcza rzeczywiste nagrania z całego świata, przetworzone przez muzyków i producentów na instrumenty, loop’y i sample.
Według danych branżowych, rynek narzędzi AI dla muzyki dynamicznie rośnie. W lutym Mozart AI/Arthos pozyskał 6 milionów dolarów, a generator sampli Just 4 Noise zamknął rundę na 1 milion dolarów. Tamber ma szansę wyróżnić się dzięki unikalnemu podejściu, które stawia na współpracę z ludzkimi twórcami i autentyczność brzmienia.
Wrenn, która jest samoukiem w programowaniu i jednocześnie muzykiem, stworzyła pierwszy prototyp narzędzia w 2020 roku, wykorzystując go do wyprodukowania utworu „Hailey”. Od tego czasu platforma została rozbudowana o osiem autorskich modeli uczenia maszynowego. Firma podkreśla, że jej celem jest uczynienie procesu twórczego bardziej ekscytującym i dostępnym, zwłaszcza na etapie poszukiwania inspiracji.
Foto: digitalmusicnews.com















Leave a Reply