Premiera kinowego biografu o Michaelu Jacksonie, zatytułowanego „Michael”, przynosi wymierne korzyści nie tylko w box office, ale i na listach przebojów. Według najnowszych danych Billboardu, utwory Króla Popu odnotowują znaczący wzrost popularności w serwisach streamingowych oraz sprzedaży cyfrowej. To zjawisko nie jest odosobnione – podobne efekty obserwowano po premierach filmów o Elvisie Presleyu czy Freddie’m Mercurym.
Już w pierwszym tygodniu od debiutu filmu, pięć największych hitów Jacksona – od „Billie Jean” po „Thriller” – powróciło do pierwszej setki zestawienia Billboard Hot 100. Analitycy rynku muzycznego wskazują, że tego typu wzrosty są typowe dla produkcji biograficznych, które przyciągają zarówno starych fanów, jak i nowe pokolenia słuchaczy. „Film nie tylko przypomina o dorobku artysty, ale także wprowadza jego muzykę do kontekstu kulturowego nowej dekady” – komentuje Mark Sutherland, redaktor magazynu „Music Week”.
Co więcej, wzrost słuchalności dotyczy nie tylko singli, ale również całego katalogu Jacksona. Albumy takie jak „Off the Wall”, „Bad” czy „Dangerous” zanotowały skok o blisko 40% w streamingu na platformach takich jak Spotify i Apple Music. Eksperci przewidują, że jeśli film utrzyma wysoką oglądalność, efekt ten może utrzymać się przez kilka kolejnych miesięcy, co przełoży się na rekordowe zyski dla wytwórni Sony Music.
Warto dodać, że biografia „Michael” w reżyserii Antoine’a Fuquy zdobyła uznanie krytyków za wierne oddanie kluczowych momentów z życia artysty, od czasów Jackson 5 po kontrowersje lat 90. Choć nie brakuje głosów krytycznych wobec przedstawienia niektórych wątków, wpływ filmu na rynek muzyczny jest niezaprzeczalny. Dla porównania, podobny wzrost notowań odnotował zespół Queen po premierze „Bohemian Rhapsody” w 2018 roku, co potwierdza siłę kina jako narzędzia promocji muzyki.
Foto: npr.brightspotcdn.com
















Leave a Reply