Gene Simmons, legendarny basista i wokalista Kiss, ujawnił w niedawnym wywiadzie, że zespół ponownie zasiadł w studiu nagraniowym. Prace nad nowym materiałem trwają równolegle z przygotowaniami do wielkiego show z wykorzystaniem technologii awatarów, który ma być kolejnym rozdziałem w historii formacji.
Simmons potwierdził, że muzycy tworzą utwory, które zostaną zaprezentowane podczas nadchodzącego widowiska. To nie pierwszy raz, kiedy Kiss sięga po nowoczesne technologie – wcześniej zespół eksperymentował z hologramami i cyfrowymi projekcjami. Według Simmonsa, celem jest stworzenie spektaklu, który przeniesie fanów w futurystyczny świat, łącząc rockową energię z innowacjami wizualnymi.
Kiss, założony w 1973 roku w Nowym Jorku, od początku słynął z teatralnych koncertów i charakterystycznych masek. Zespół sprzedał ponad 100 milionów płyt na całym świecie, a ich trasa pożegnalna „End of the Road” zakończyła się w 2023 roku. Teraz, zamiast całkowicie kończyć działalność, muzycy postanowili wykorzystać awatary do kontynuowania dziedzictwa bez fizycznej obecności członków na scenie.
Eksperci z branży muzycznej podkreślają, że trend wykorzystywania wirtualnych wersji artystów rośnie. Przykładem jest chociażby ABBA, która z powodzeniem wystawia koncerty z cyfrowymi sobowtórami. Dla Kiss, awatary mogą być sposobem na zachowanie ikonicznego wizerunku i dotarcie do młodszych pokoleń fanów, którzy nie mieli okazji zobaczyć zespołu na żywo.
Na razie nie ujawniono daty premiery nowego materiału ani szczegółów samego show. Wiadomo jednak, że zespół pracuje nad nim z tym samym zaangażowaniem, co w czasach swojej świetności. Fani z niecierpliwością czekają na pierwsze zapowiedzi, a Simmons zapowiada, że będzie to coś, czego świat jeszcze nie widział.
Foto: music-news.com
















Leave a Reply