Sprawca kradzieży dysków twardych z niepublikowaną muzyką Beyoncé uniknął procesu przed ławą przysięgłych, przyznając się do winy i godząc się na karę pozbawienia wolności. Kelvin Evans, 40-letni mieszkaniec Atlanty, usłyszał wyrok w Sądzie Najwyższym hrabstwa Fulton we wtorek, rezygnując tym samym z rozprawy sądowej.
Szczegóły wyroku i zarzuty
Evans przyznał się do włamania do pojazdu oraz naruszenia miru domowego. Sąd skazał go na pięć lat pozbawienia wolności, z czego dwa lata ma spędzić w zakładzie karnym, a pozostałe trzy w ramach nadzoru kuratorskiego. Dodatkowo nakazano mu trzymanie się z dala od poszkodowanych oraz parkingu, na którym doszło do przestępstwa. Przyznanie się do winy nastąpiło zaledwie dwa dni po rozpoczęciu wyboru ławy przysięgłych, co sugeruje, że oskarżony chciał uniknąć długotrwałego procesu i potencjalnie surowszej kary.
Przebieg zdarzenia
Do kradzieży doszło 8 lipca ubiegłego roku, gdy Beyoncé przebywała w Atlancie w ramach trasy koncertowej. Choreograf artystki, Christopher Grant, oraz tancerka Diandre Blue zaparkowali wynajęty samochód, Jeep Wagoneer z 2024 roku, na parkingu około godziny 20:09. Gdy wrócili po około godzinie, zastali rozbitą tylną szybę i skradziony bagaż.
Wśród utraconych przedmiotów znalazły się dwa laptopy MacBook, słuchawki Apple, luksusowa odzież, akcesoria oraz dyski twarde rzekomo zawierające niepublikowaną muzykę Beyoncé. Grant poinformował śledczych, że przewoził również „osobiste, wrażliwe informacje” należące do supergwiazdy. Prokuratorzy przedstawili nagrania z monitoringu, na których widać czerwony samochód, rzekomo prowadzony przez Evansa, podjeżdżający obok wynajętego pojazdu. Kolejne nagranie ukazuje ten sam samochód na terenie kompleksu apartamentowego, gdzie Evans wyciąga walizki należące do poszkodowanych. Co istotne, skradzione MacBooki miały włączone śledzenie lokalizacji, które wskazało adres widoczny na drugim nagraniu.
Kontekst i konsekwencje prawne
Kradzież niepublikowanej muzyki to poważne przestępstwo w branży muzycznej, mogące narazić artystów na ogromne straty finansowe i naruszenie praw autorskich. W przeszłości podobne incydenty, jak wyciek albumu „Lemonade” Beyoncé w 2016 roku, pokazały, jak duże ryzyko wiąże się z utratą kontroli nad materiałem przed oficjalną premierą. Evans został aresztowany 26 sierpnia i od tego czasu przebywał w areszcie hrabstwa Fulton. W październiku wielka ława przysięgłych postawiła mu zarzuty, a w marcu tego roku początkowo nie przyznał się do winy. Adwokat oskarżonego powiedział: „Z niecierpliwością czeka na zamknięcie tego stosunkowo dużego rozdziału swojego życia i ma nadzieję na przyszłość, w której będzie mógł zarabiać pieniądze legalnie i być częścią społeczeństwa, tak jak my wszyscy”.
Sprawa ta podkreśla znaczenie zabezpieczeń danych i fizycznej ochrony nośników z poufnymi informacjami, zwłaszcza w przypadku tak znanych artystów jak Beyoncé.
Foto: digitalmusicnews.com
















Leave a Reply