Labrinth żegna się z ‘Euphorią’ i krytykuje przemysł muzyczny

Kompozytor ‘Euphorii’ ogłasza koniec współpracy

Timothy Lee McKenzie, znany światu jako Labrinth, kompozytor odpowiedzialny za kultową już ścieżkę dźwiękową do serialu HBO ‘Euphoria’, ogłosił zakończenie swojej współpracy z produkcją. Artysta, który współtworzył muzyczny klimat serialu od jego premiery w 2019 roku, w ostrych słowach skrytykował także branżę muzyczną, deklarując, że ‘ma dość’ panujących w niej praktyk.

Muzyczna dusza ‘Euphorii’

Labrinth nie był tylko jednym z wielu kompozytorów zaangażowanych w projekt. Jego charakterystyczne brzmienie, łączące elektronikę, R&B i elementy gospel, stało się integralną częścią tożsamości serialu. Utwory takie jak ‘Still Don’t Know My Name’ czy ‘All For Us’ (wykonywany wspólnie z Zendayą) stały się globalnymi hitami, wynosząc ścieżkę dźwiękową na szczyty list przebojów i zdobywając uznanie krytyków.

Moja praca nad ‘Euphorią’ była niezwykle osobistym doświadczeniem, ale wszystko ma swój czas. Muszę iść dalej.

Jak podają źródła zbliżone do artysty, decyzja o zakończeniu współpracy nie była nagła, ale dojrzewała przez dłuższy czas. Labrinth miał wyrażać frustrację ograniczeniami kreatywnymi i presją, jaką generuje współpraca z tak dużym, komercyjnym projektem.

Ostra krytyka przemysłu muzycznego

Wypowiedź Labrintha nie ogranicza się tylko do serialu. Artysta otwarcie skrytykował cały współczesny przemysł muzyczny, który jego zdaniem przestał wspierać autentyczną twórczość na rzecz szybkiego zysku i algorytmicznych hitów.

Wśród głównych zarzutów, które formułuje, znajdują się:

    • Nadmierna komercjalizacja i utrata artystycznej integralności.
    • Presja streamingowych platform, które dyktują trendy kosztem eksperymentu.
    • Eksploatacja artystów przez wytwórnie i duże korporacje.

Co dalej z muzyką do ‘Euphorii’?

Ogłoszenie Labrintha stawia pod znakiem zapytania przyszłość muzycznej oprawy trzeciego sezonu ‘Euphorii’. Producenci serialu nie wydali jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Fani spekulują, czy nowy kompozytor będzie starał się naśladować styl swojego poprzednika, czy też serial zyska całkowicie nowe brzmienie. Niektórzy komentatorzy sugerują, że decyzja Labrintha może być elementem szerszego trendu, w którym uznani artyści odchodzą od dużych projektów, by odzyskać kontrolę nad swoją sztuką.

Przyszłość Labrintha

Co czeka samego artystę? Labrinth zapowiedział, że planuje skupić się na własnych, niezależnych projektach i kolaboracjach, które dają mu pełną swobodę twórczą. Jego ostatni album, ‘Ends & Begins’, spotkał się z ciepłym przyjęciem, co może wskazywać na nowy, bardziej introspekcyjny etap w jego karierze. Jego odejście od ‘Euphorii’ nie jest zatem końcem, ale raczej symbolicznym początkiem nowego rozdziału – rozdziału, w którym artysta stawia na pierwszym miejscu własną wizję, a nie wymagania rynku.

Foto: www.pexels.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *