Sąd w Londynie oddalił roszczenia spadkobierców muzyków Jimiego Hendriksa

Jimi Hendrix concert

Brytyjski Wysoki Trybunał Sprawiedliwości wydał orzeczenie w sprawie, która od ponad czterech lat budziła emocje w świecie muzyki. Spadkobiercy basisty Noela Reddinga oraz perkusisty Mitcha Mitchella, którzy grali w legendarnym zespole Jimiego Hendriksa, przegrali proces przeciwko wytwórni Sony Music Entertainment UK. Domagali się oni uznania swoich praw autorskich i pokrewnych do około czterdziestu studyjnych nagrań Jimi Hendrix Experience z lat 60. XX wieku.

Jak wynika z dokumentów sądowych, powodowie wnioskowali o przyznanie im udziałów w prawach do tych nagrań oraz o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie ewentualnych należności, które mogliby otrzymać, gdyby ich prawa zostały odpowiednio uznane. Sędzia Johnson, który wydał 140-stronicowy wyrok, stwierdził, że zapis umowy nagraniowej był „jasny i jednoznaczny”. Zgodnie z nim, to producenci, a nie muzycy, mieli być właścicielami praw autorskich do nagrań na całym świecie, bez ograniczeń czasowych czy terytorialnych.

Sony Music wyraziło zadowolenie z rozstrzygnięcia. Rzecznik wytwórni podkreślił, że sąd potwierdził, iż nie doszło do naruszenia żadnych praw, a firma ma pełne prawo do eksploatacji katalogu Jimi Hendrix Experience. Warto przypomnieć, że Noel Redding i Mitch Mitchell dołączyli do Hendriksa w 1966 roku, a zespół rozpadł się wkrótce przed śmiercią gitarzysty w 1970 roku. Ich wspólne nagrania, takie jak albumy „Are You Experienced”, „Axis: Bold as Love” i „Electric Ladyland”, uznawane są za kamienie milowe psychodelicznego rocka.

Eksperci prawni zwracają uwagę, że podobne spory o prawa autorskie są w branży muzycznej częste. Często muzycy session, a nawet członkowie zespołów, nie są świadomi, że podpisując kontrakty, zrzekają się przyszłych roszczeń. W tym przypadku sąd uznał, że umowa była wiążąca, a muzycy mieli świadomość jej warunków. Wyrok ten może stanowić precedens dla innych podobnych spraw, w których spadkobiercy artystów próbują odzyskać prawa do nagrań sprzed lat.

Foto: digitalmusicnews.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *