Sean Ono Lennon, syn legendarnego muzyka Johna Lennona, wyraził przekonanie, że jego ojciec z entuzjazmem przyjąłby nowoczesne technologie, w tym sztuczną inteligencję. Wypowiedź ta padła w kontekście pracy reżysera Stevena Soderbergha nad dokumentem o życiu i twórczości Lennona oraz Yoko Ono. Sean udzielił twórcy pełnego błogosławieństwa na wykorzystanie narzędzi AI w procesie produkcji filmu.
Technologia w służbie pamięci
Decyzja Soderbergha o sięgnięciu po sztuczną inteligencję nie jest przypadkowa. W ostatnich latach AI coraz częściej pojawia się w branży filmowej i muzycznej – od rekonstrukcji wizerunków zmarłych artystów po generowanie nowych utworów w stylu dawnych mistrzów. Przykładem może być choćby wykorzystanie algorytmów do dokończenia ostatniej symfonii Beethovena czy odtworzenia głosu Anthony’ego Bourdaina w filmie dokumentalnym „Roadrunner”. W przypadku Lennona, który zawsze interesował się nowinkami technologicznymi i eksperymentował z dźwiękiem, zastosowanie AI wydaje się naturalnym krokiem.
Kontrowersje wokół AI w dokumentach
Mimo zgody rodziny, temat budzi mieszane uczucia wśród krytyków i fanów. Część z nich obawia się, że sztuczna inteligencja może zniekształcić prawdziwy obraz artysty lub zostać wykorzystana do tworzenia treści niezgodnych z jego wolą. Z drugiej strony, zwolennicy podkreślają, że AI pozwala zachować dziedzictwo kulturowe w sposób, który jeszcze dekadę temu był niemożliwy. Sean Lennon argumentuje, że jego ojciec, jako artysta awangardowy i otwarty na nowe idee, z pewnością dostrzegłby w tych narzędziach szansę na twórczą ekspresję.
Przyszłość dokumentu o Lennonie
Film Soderbergha ma być nie tylko biografią, ale też eksperymentem formalnym, łączącym archiwalne materiały z elementami generowanymi przez AI. Twórcy zapowiadają, że szczególną uwagę poświęcą związkowi Lennona z Yoko Ono oraz ich wspólnym działaniom artystycznym i pacyfistycznym. Premiera planowana jest na rok 2025, a projekt już wzbudza ogromne zainteresowanie zarówno w środowisku filmowym, jak i wśród fanów Beatlesów.
„John zawsze był wizjonerem. Gdyby żył, to on sam prawdopodobnie sięgnąłby po AI, by tworzyć muzykę czy sztukę. Dlatego nie mam wątpliwości, że udzielenie zgody Soderberghowi było słuszne” – powiedział Sean Lennon w jednym z wywiadów.
Eksperci zwracają uwagę, że wykorzystanie AI w dokumentach wymaga szczególnej etyki i transparentności wobec widzów. Ważne jest, by widownia wiedziała, które fragmenty są autentyczne, a które zostały wygenerowane lub zmodyfikowane przez algorytmy. W przypadku filmu o Lennonie, który zawsze stawiał na szczerość i autentyczność, będzie to kluczowe wyzwanie.
Foto: music-news.com
















Leave a Reply