Brad Mehldau i Christian McBride w Katowicach: „90 minut maestrii” [RELACJA]

jazz piano bass

Katowicki NOSPR w miniony weekend stał się epicentrum światowego jazzu. Na scenie, w ramach cyklu Jazz One Night, wystąpili dwaj giganci: pianista Brad Mehldau i kontrabasista Christian McBride. Koncert, zapowiadany jako jedno z najważniejszych wydarzeń jazzowych w Polsce w 2026 roku, przyciągnął komplet publiczności, która przez półtorej godziny była świadkiem muzycznej alchemii najwyższej próby.

Spotkanie dwóch indywidualności

Duet Mehldau-McBride to połączenie dwóch odrębnych, ale doskonale uzupełniających się muzycznych osobowości. Brad Mehldau, znany ze swojej introspektywnej, często impresjonistycznej gry, oraz Christian McBride, którego kontrabasowa technika i swingująca energia są legendą, stworzyli na scenie niezwykłą synergię. Ich występ nie był prostym zestawieniem solówek, lecz ciągłą, żywiołową konwersacją.

Repertuar pełny niespodzianek

Program koncertu był misternie utkany z autorskich kompozycji obu artystów oraz zaskakujących interpretacji standardów. Publiczność usłyszała zarówno subtelne, kameralne ballady, w których Mehldau budował rozległe, harmoniczne pejzaże, jak i dynamiczne, rytmiczne przebiegi, gdzie McBride przejmował inicjatywę, prowadząc pulsującą, głęboką linię basową. Nie zabrakło też momentów improwizowanej zabawy, w których obaj muzycy wymieniali się pomysłami z niepohamowaną radością i wirtuozerią.

Jazz One Night ugruntowuje pozycję

Ten koncert to kolejny dowód na to, że seria Jazz One Night stała się nieodzownym elementem polskiej sceny muzycznej. Organizatorom udaje się konsekwentnie sprowadzać artystów najwyższej światowej ligi, oferując publiczności doświadczenia na najwyższym poziomie. Występ w NOSPR-ze, sali o znakomitej akustyce, tylko podkreślił klasę wydarzenia. Każdy dźwięk z fortepianu i każdy szarpnięty basem był krystalicznie czysty, co pozwoliło w pełni docenić niuanse gry obu mistrzów.

Podsumowując, koncert Brada Mehldau i Christiana McBride’a w Katowicach był więcej niż tylko recitalem. Był to pokaz absolutnego mistrzostwa, dialogu na najwyższym poziomie muzycznego wtajemniczenia oraz dowód na to, że wielki jazz wciąż potrafi elektryzować i poruszać. Zapowiedź o „najważniejszym wydarzeniu roku” w tej chwili nie wydaje się przesadzona – ustanowiono bardzo wysoki próg dla kolejnych propozycji sezonu.

Foto: i.iplsc.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *