W minioną sobotę widzowie programu „Mam talent” byli świadkami niezwykle emocjonującego półfinału, który zakończył się awansem aż trójki uczestników. Decyzja jurorów i publiczności wywołała jednak ogromne kontrowersje, szczególnie wokół występu 10-letniej wokalistki.
Młoda artystka zaprezentowała utwór, który poruszył zarówno jurorów, jak i publiczność w studiu. Jej interpretacja została nagrodzona gromkimi brawami, ale nie brakowało także głosów krytyki. Część widzów uznała, że dziecko jest zbyt małe, by brać udział w tak wymagającym konkursie, a atmosfera wokół programu może być dla niego zbyt stresująca. Eksperci od psychologii dziecięcej zwracają uwagę, że udział w telewizyjnym show może mieć zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki dla młodego uczestnika.
– Dzieci w tym wieku są niezwykle wrażliwe na ocenę. Nawet jeśli występ kończy się sukcesem, presja i hejt w mediach społecznościowych mogą odbić się na ich psychice – mówi dr Anna Kowalska, psycholog dziecięcy.
Zwycięzcy półfinału – oprócz 10-latki – to także tancerz breakdance oraz zespół akrobatyczny. Wszyscy oni zmierzą się w finale, który odbędzie się za dwa tygodnie. Organizatorzy podkreślają, że każdy uczestnik przechodzi specjalne szkolenie z radzenia sobie ze stresem, a nad dziećmi czuwa wykwalifikowany opiekun.
Warto przypomnieć, że podobne kontrowersje towarzyszyły poprzednim edycjom programu w innych krajach. W Wielkiej Brytanii po występie 9-letniej piosenkarki wszczęto dyskusję na temat ochrony małoletnich w talent show. W rezultacie wprowadzono dodatkowe regulacje, które mają chronić dzieci przed nadmierną ekspozycją medialną.
Niezależnie od sporów, półfinał „Mam talent” przyciągnął przed telewizory rekordową liczbę widzów. Walka o finał zapowiada się niezwykle zacięta, a emocje sięgają zenitu.
Foto: i.iplsc.com
















Leave a Reply