Mija nieco ponad rok od głośnego odejścia Zoë Marie Federoff-Šmerda z brytyjskiej legendy ekstremalnego metalu, Cradle Of Filth. Teraz artystka, stojąca na czele międzynarodowego projektu Catalyst Crime, ogłasza premierę drugiego albumu studyjnego, określając ten moment jako „punkt zwrotny” w swojej karierze.
Nowy rozdział po burzliwym rozstaniu
Federoff-Šmerda, która w 2023 roku opuściła szeregi Cradle Of Filth w atmosferze wzajemnych oskarżeń i kontrowersji, nie zamierzała spoczywać na laurach. Swoją energię i kreatywność skierowała w rozwój własnego projektu, Catalyst Crime, który założyła wraz z gitarzystą i kompozytorem Oscaremem del Hierro. Jak przyznaje wokalistka, okres po rozstaniu z legendarnym zespołem był czasem refleksji, ale przede wszystkim intensywnej pracy nad nowym materiałem.
Symfoniczny metal z międzynarodowym składem
Catalyst Crime to formacja, która od początku stawiała na globalną współpracę. Oprócz amerykańskiej wokalistki i chilijskiego gitarzysty, w projekcie uczestniczą muzycy z Finlandii, Włoch i Polski. Ich debiutancki album, „Catalyst Crime”, wydany w 2022 roku, spotkał się z ciepłym przyjęciem fanów gatunku, łącząc agresywność metalu z epickimi, symfonicznymi aranżacjami i charakterystycznym, operowym sopranem Federoff-Šmerda.
Drugi longplay zespołu ma kontynuować tę linię, obiecując jednak większą dojrzałość kompozytorską i bardziej osobiste teksty. „Ten album jest dla mnie oczyszczeniem i nowym początkiem. Przetrawiłam w nim wszystkie emocje z ostatnich lat” – zdradza wokalistka w rozmowach z mediami.
Co wiemy o nadchodzącym albumie?
Jak na razie zespół ujawnił jedynie, że prace nad płytą są na zaawansowanym etapie i że jej premiera odbędzie się jeszcze w tym roku. Nie podano konkretnej daty ani tytułu, co tylko podsycza ciekawość fanów. Wiadomo, że nagrania odbywają się w rozproszonych studiach na całym świecie, co jest znakiem rozpoznawczym projektu.
Eksperci z branży muzycznej zwracają uwagę, że sukces tego albumu może być kluczowy dla dalszej kariery Federoff-Šmerda poza cieniem Cradle Of Filth. „Zoë udowodniła, że ma niezwykły głos i charyzmę. Teraz musi udowodnić, że potrafi zbudować trwały projekt, który będzie się liczył na scenie symfonicznego i gotyckiego metalu” – komentuje dla nas Piotr K., dziennikarz muzyczny.
Fani z niecierpliwością czekają na pierwszy singiel i więcej szczegółów. Dla Catalyst Crime to szansa, by przejść z kategorii „ciekawego projektu byłej wokalistki CoF” do grona w pełni samodzielnych i uznanych artystów. Czy im się to uda? Odpowiedź poznamy jeszcze w tym roku.
Foto: i.iplsc.com
















Leave a Reply