W trakcie głośnego procesu USA przeciwko Live Nation, na jaw wyszły wewnętrzne korespondencje, które rzucają nowe światło na jeden z flagowych programów Ticketmastera. Verified Fan, system mający chronić prawdziwych fanów przed botami i odsprzedawcami, został w prywatnej wymianie maili między CEO Live Nation, Michaelem Rapino, a dyrektorem Ticketmastera, Davidem Marcusem, określony jako produkt służący głównie do uspokajania artystów i ich menedżerów.
„Czy to produkt pozorowany?”
Wymiana zdań, do której doszło w 2021 roku, rozpoczęła się od skargi fana, który oskarżył Rapino o „legalizowany odsprzedaż” i zapytał, jak może spać spokojnie. W odpowiedzi Rapino zwrócił się do Marcusa z prowokacyjnym pytaniem: „Czym jest teraz Verified Fan, skoro wszystkie bilety i tak trafiają na strony odsprzedawców? Czy to [jest] pozorowany produkt, aby przekonać [artystów, menedżerów i agentów], że powstrzymaliśmy odsprzedawców?”.
David Marcus stanął w obronie systemu, wyjaśniając jego praktyczne korzyści. Według niego Verified Fan pozwala dokładnie przewidzieć popyt na koncert, co jest kluczowe dla dynamicznego ustalania cen, lepiej zarządzać kolejkami i znacząco redukować działanie botów. Przyznał jednak, że system „zmniejsza odsprzedaż”, ale nigdy jej nie eliminuje.
Strategiczny cel: kontrola rynku wtórnego
Odpowiedź Rapino ujawniła szerszą, strategiczną grę. Zapytał on: „Dlaczego obchodzi nas, co trafia na rynek wtórny? My mamy rynek wtórny; chcemy być na rynku wtórnym”. To stwierdzenie trafiło w sedno zarzutów o monopolistyczne praktyki, które są przedmiotem procesu. Prokuratorzy stanowi wykorzystali tę korespondencję, by zasugerować, że celem Ticketmastera jest przejęcie kontroli nad całym ekosystemem sprzedaży biletów, łącznie z odsprzedażą.
Marcus przyznał, że chociaż firma chce uczestniczyć w rynku wtórnym, zaniedbanie prawdziwych fanów na rzecz brokerów prowadzi do frustracji artystów i publiczności. „Ostatecznie to tylko metryka, która mówi nam, czy potrafimy odróżnić fana od brokera” – podsumował.
Artystyczne preferencje a rzeczywistość
W dalszej części maili Marcus zapewniał, że Verified Fan jest wdrażany tylko na życzenie artystów. Wymienił takich wykonawców jak Dead & Company, Billie Eilish czy PJ Harvey jako zwolenników systemu. Z drugiej strony, tacy giganci jak Garth Brooks, Beyoncé czy The Weeknd go nie potrzebują lub nie chcą.
Rapino pozostał sceptyczny, twierdząc, że system służy głównie temu, „żeby powiedzieć agentom artystów, że próbowaliście powstrzymać odsprzedawców”. Zaskakująco, wspomniał również, że menedżerowie Dead & Company, którzy byli pierwszymi klientami VF w 2016 roku, „w ogóle się tym nie przejmują”.
„Czy to [jest] pozorowany produkt, aby przekonać [artystów, menedżerów i agentów], że powstrzymaliśmy odsprzedawców?” – pytał w mailu Michael Rapino, CEO Live Nation.
Implikacje procesu i przyszłość giganta
Ujawnione dokumenty, niezależnie od werdyktu ławy przysięgłych, które obecnie obradują, malują obraz firmy mniej zainteresowanej ochroną fanów, a bardziej bezpośrednią kontrolą rynku. Kwestia ewentualnego rozbicia holdingu Live Nation-Ticketmaster wciąż wisi w powietrzu, choć eksperci pozostają nieprzekonani co do takiego scenariusza, zwłaszcza po ugodzie Departamentu Sprawiedliwości z firmą przed procesem stanowym.
Sprawa ta podnosi fundamentalne pytania o transparentność i etykę w branży rozrywkowej. Pokazuje, jak narracja publiczna o „ochronie fanów” może rozmijać się z wewnętrznymi, strategicznymi celami korporacji dążących do maksymalizacji zysków i kontroli nad każdym aspektem rynku.
Foto: digitalmusicnews.com
















Leave a Reply