Japońska scena death metalowa od lat słynie z niezwykłej techniczności i brutalności, a jedną z jej najważniejszych i najbardziej konsekwentnych formacji jest pochodzący z Tokio zespół Defiled. Po kilkuletniej przerwie od ostatniego wydawnictwa, grupa ogłosiła powrót z nowym, długo wyczekiwanym albumem studyjnym zatytułowanym “Altered State”. Zapowiedź ta wywołała falę entuzjazmu wśród fanów ekstremalnego grania na całym świecie.
Dziesięciolecia na froncie
Defiled, działający nieprzerwanie od początku lat 90., zdążył już na stałe wpisać się w historię gatunku. Zespół, często określany mianem “szogunów death metalu”, znany jest z bezkompromisowego, technicznie zaawansowanego brzmienia, które łączy w sobie precyzję amerykańskiej szkoły z europejską melodyką i japońską intensywnością. Ich dyskografia, obejmująca takie tytuły jak “Ugliness Revealed” czy “Divination”, stanowi lekturę obowiązkową dla miłośników muzyki ekstremalnej.
Co wiemy o “Altered State”?
Jak na razie, zespół i jego wytwórnia ujawniły jedynie podstawowe informacje. Tytuł “Altered State” („Stan Zmieniony”) sugerować może zarówno ewolucję muzyczną, jak i tematykę tekstów, która w twórczości Defiled często dotykała filozoficznych i społecznych rozważań. Fani spodziewają się charakterystycznej dla zespołu mieszanki:
- Morderczo szybkich blast beatów i skomplikowanych rytmów.
- Złożonych, dysonansowych riffów gitarowych.
- Niskich, gardłowych growli wokalnych.
- Nagłych zwrotów akcji i atmosferycznych wstawek.
Choć data premiery nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, zapowiedź sugeruje, że prace nad płytą są w zaawansowanej fazie. Dla słuchaczy, którzy znają dyskografię Defiled, kluczowe pytanie brzmi: czy “Altered State” będzie kontynuacją sprawdzonej formuły, czy też zespołowi uda się zaskoczyć fanów nowymi, nieoczekiwanymi elementami?
Dlaczego ten powrót jest ważny?
W dobie dominacji streamingu i krótkich formatów, powrót tak zasłużonej i wymagającej technicznie grupy jak Defiled to istotne wydarzenie. Przypomina on o wartości muzycznego rzemiosła, kompozycyjnej głębi i artystycznej niezależności. Dla młodszej generacji słuchaczy może to być doskonała okazja, by odkryć jeden z filarów japońskiego ekstremum. Dla stałych fanów – długo wyczekiwane potwierdzenie, że duch prawdziwego, technicznego death metalu wciąż jest żywy i ma się doskonale.
Oczekiwanie na więcej szczegółów, takich jak konkretna data premiery, lista utworów czy okładka, z pewnością będzie podsycane przez zespół w nadchodzących tygodniach. Jedno jest pewne – japońscy szoguni szykują się, by ponownie zawładnąć sceną.
Foto: i.iplsc.com
















Leave a Reply