Legendarny zespół powraca z nową wytwórnią i wielkimi obietnicami
Po niemal dekadzie milczenia na froncie studyjnym, brytyjska ikona funku i acid jazzu, Jamiroquai, ogłasza nie tylko powrót z dziewiątym albumem, ale także zawarcie strategicznej, globalnej umowy nagraniowej z gigantem – BMG. To przełomowy moment w karierze zespołu, który od swojego debiutu w 1992 roku sprzedał ponad 26 milionów płyt na całym świecie.
Nowy rozdział z BMG
Umowa z BMG, ogłoszona oficjalnie dziś, otwiera przed Jayem Kayem i jego muzykami nowe możliwości. BMG, będące częścią medialnego konglomeratu Bertelsmann, przejmie globalne prawa do dystrybucji i marketingu nadchodzącego dzieła. Dla wytwórni to prestiżowy nabytek, potwierdzający jej ambicje w pracy z uznanymi, kultowymi artystami.
Forthcoming album ‘Is Up There With Our Very Best Work of the Last Thirty Years’
Jak podkreślają przedstawiciele zespołu, decyzja o współpracy z BMG nie była przypadkowa. Kluczowe okazało się „zrozumienie dziedzictwa Jamiroquai i świeże spojrzenie na jego przyszłość” ze strony nowego partnera.
Dziewiąty album: długo wyczekiwana perła
Największą elektryzującą informacją są jednak zapowiedzi dotyczące samej muzyki. Po ośmiu latach od poprzedniego albumu „Automaton” (2017), zespół nie pozostawia wątpliwości co do jakości nowego materiału. W oficjalnym komunikacie padają odważne słowa, że nadchodzący krążek „jest na poziomie naszej najlepszej pracy z ostatnich trzydziestu lat”.
To stwierdzenie nabiera szczególnej wagi, gdy przypomnimy sobie takie przełomowe płyty w dyskografii grupy jak:
- „Travelling Without Moving” (1996) z kultowym „Virtual Insanity”
- „Synkronized” (1999)
- „A Funk Odyssey” (2001)
Zespół zapowiada, że nowy album będzie jednocześnie hołdem dla ich charakterystycznego, rozpoznawalnego brzmienia i krokiem naprzód, dostosowanym do współczesnych realiów muzycznego świata.
Co to oznacza dla fanów?
Podpisanie umowy z globalną siłą, jaką jest BMG, sugeruje, że powrót Jamiroquai będzie odpowiednio nagłośniony i wsparty kampanią na wielką skalę. Można spodziewać się intensywnej promocji, możliwych tras koncertowych oraz starannie zaplanowanej strategii wydawniczej. Dla słuchaczy, którzy czekali na nowy materiał od czasów „Automaton”, jest to wyraźny sygnał, że zespół traktuje swój comeback niezwykle poważnie i wierzy w siłę nowych kompozycji.
Choć konkretna data premiery albumu nie została jeszcze ujawniona, sama wiadomość o finalizacji umowy i entuzjastyczne opinie zespołu rozbudzają apetyt. Po latach ciszy, Jamiroquai szykuje się, by ponownie zawładnąć sceną funku i udowodnić, że ich charakterystyczna mieszanka jazzu, funku i disco wciąż jest niezrównana.
Foto: www.pexels.com
















Leave a Reply