Muzyczne giganty wycofują pozwy przeciwko Verizon i Altice po przełomowym wyroku Sądu Najwyższego

court decision music industry

Wytwórnie płytowe, w tym Warner Music i Sony Music, zakończyły spory sądowe z dostawcami usług internetowymi Verizon oraz Altice USA. Obie sprawy zostały dobrowolnie oddalone z tzw. prejudycją, co oznacza, że nie mogą być ponownie wniesione. Decyzja ta zapadła wkrótce po tym, jak Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wydał jednogłośne orzeczenie w sprawie Cox v. Sony, które radykalnie zawęziło definicję odpowiedzialności pośredniej za naruszenia praw autorskich.

Zmiana w podejściu do odpowiedzialności ISP

Procesy przeciwko Verizon i Altice były częścią szerszej kampanii przemysłu muzycznego, mającej na celu pociągnięcie dostawców internetu do odpowiedzialności za piractwo ich użytkowników. W pozwach zarzucano firmom, że świadomie umożliwiały masowe naruszanie praw autorskich, czerpiąc z tego korzyści finansowe. Altice, według skargi, „celowo przyczyniała się do ogromnego piractwa i czerpała z niego zyski”. Podobnie Verizon miał dostarczać „szybkie łącza społeczności internetowych piratów”.

Wyrok w sprawie Cox v. Sony, wydany pod koniec marca 2025 roku, diametralnie zmienił krajobraz prawny. Sąd Najwyższy orzekł, że dostawcy usług internetowych nie mogą być pociągani do odpowiedzialności za naruszenia praw autorskich popełniane przez ich abonentów, chyba że aktywnie zachęcają do piractwa lub czerpią z niego bezpośrednie korzyści. To orzeczenie położyło kres nie tylko sprawom przeciwko Verizon i Altice, ale także innym podobnym procesom, które zostały zawieszone w oczekiwaniu na decyzję sądu.

Konsekwencje dla przemysłu muzycznego

Decyzja ta ma daleko idące skutki. Wcześniej wytwórnie płytowe uzyskiwały ogromne odszkodowania od ISP. Na przykład Altice w 2024 roku, po ugodzie z BMG, odnotowało prawie 50 milionów dolarów strat związanych z „utratą wartości” w wyniku pozwów. Sąd Najwyższy unieważnił również wyrok przeciwko Grande Communications, który miał być rozpatrywany w sądzie. Eksperci podkreślają, że obecnie piractwo muzyczne jest znacznie mniej powszechne niż na początku lat 2000., głównie dzięki legalnym platformom streamingowym, takim jak Spotify czy Apple Music. Jak zauważa analityk rynku muzycznego, „dostęp do muzyki jest teraz łatwiejszy niż kiedykolwiek, co naturalnie ogranicza skalę nielegalnego pobierania”.

Mimo to branża nie rezygnuje z walki z piractwem. Zamiast ścigać indywidualnych użytkowników, co jest kosztowne i często nieefektywne, naciska na wprowadzenie przepisów blokujących strony z nielegalnymi treściami. W kwietniu 2025 roku pojawiły się dwupartyjne propozycje w Kongresie USA, które wymagałyby od ISP i dużych dostawców DNS blokowania dostępu do serwisów pirackich. To nowe podejście może okazać się skuteczniejsze niż dotychczasowe procesy sądowe.

Foto: digitalmusicnews.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *