NSYNC ‘nie gotowi’ na reunion. Joey Fatone ujawnia opór części członków

NSYNC band members

Fani kultowego boysbandu z przełomu wieków muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Joey Fatone, jeden z członków grupy *NSYNC, w szczerej rozmowie przyznał, że pełne, koncertowe zjednoczenie zespołu wciąż jest odległą perspektywą. Powodem nie są chęci fanów, a wewnętrzne decyzje samych artystów.

Chęci kontra rzeczywistość

Fatone, który regularnie pojawia się w mediach i chętnie wspomina czasy świetności zespołu, nie ukrywa swojego entuzjazmu. „Zawsze jestem na tak” – deklaruje, odnosząc się do pytania o możliwość reaktywacji. Jego słowa są jasnym sygnałem dla fanów, że przynajmniej część grupy wciąż pała nostalgią i gotowością do powrotu na scenę.

Problem leży gdzie indziej. „Nie wszyscy są na to gotowi” – przyznaje Fatone w rozmowie z magazynem „E! News”. Ta lakoniczna wypowiedź rzuca światło na wewnętrzne rozterki i różnice w priorytetach pomiędzy byłymi członkami zespołu. Po latach od zakończenia wspólnej działalności, każdy z piątki – Justin Timberlake, JC Chasez, Lance Bass, Chris Kirkpatrick i Joey Fatone – poszedł własną, często bardzo odmienną, drogą artystyczną i życiową.

Dziedzictwo i nadzieja

*NSYNC, obok Backstreet Boys, zdefiniował brzmienie popu lat 90. i wczesnych 2000., sprzedając dziesiątki milionów płyt na całym świecie. Ich ostatni studyjny album, „Celebrity”, ukazał się w 2001 roku. Od tamtej pory zespół oficjalnie zawiesił działalność, a jego członkowie skupili się na solowych karierach, aktorstwie czy biznesie.

Mimo to, iskra nadziei tliła się w sercach fanów, zwłaszcza po jednorazowym, symbolicznym występie piątki podczas ceremonii wręczenia nagród MTV Video Music Awards w 2013 roku. Późniejsze, pojedyncze pojawienia się razem, jak choćby przy okazji wprowadzenia grupy do Hall of Fame Disneya czy nagrania nowego utworu „Better Place” na ścieżkę dźwiękową do filmu „Trolls 3” w 2023 roku, tylko podsycały oczekiwania.

Fatone podkreśla jednak, że takie epizody to coś zupełnie innego niż pełnoprawna trasa koncertowa czy nowy album. „Ludzie myślą, że skoro zrobiliśmy jedną piosenkę, to nagle wyruszymy w trasę. To nie tak działa”

– tłumaczy artysta, wskazując na złożoność logistycznych, artystycznych i osobistych decyzji stojących za tak poważnym przedsięwzięciem.

Co dalej z reunionem?

Obecna sytuacja stawia pod znakiem zapytania przyszłość zespołu. Podczas gdy popyt ze strony fanów jest ogromny, a rynek koncertowy chłonie nostalgiczne reuniony, wewnętrzna dynamika grupy wydaje się kluczową przeszkodą. Sukces solowy Justina Timberlake’a, zaangażowanie Lance’a Bassa w media i biznes, czy artystyczne projekty JC Chaseza tworzą zupełnie nowy kontekst dla ewentualnej współpracy.

Większość obserwatorów sceny muzycznej zgadza się, że decyzja o pełnym powrocie musiałaby być jednogłośna i wypływać z autentycznej, wspólnej chęci pięciu przyjaciół, a nie tylko presji rynku. Na razie, jak przyznaje Joey Fatone, ten moment jeszcze nie nadszedł. Fani mogą więc cieszyć się wspomnieniami i nadzieją, że kiedyś wszyscy członkowie *NSYNC będą „gotowi” na powrót, który z pewnością stałby się jednym z najgłośniejszych wydarzeń w świecie popu.

Foto: music-news.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *