Paul Kossoff: Niespełniona legenda gitary, której talent spłonął zbyt szybko

Makabryczne odkrycie w kabinie samolotu

19 marca 1976 roku świat muzyki rockowej wstrzymał oddech. Podczas lotu z Los Angeles do Nowego Jorku, w kabinie samolotu linii TWA, znaleziono ciało 25-letniego Paula Kossoffa – współzałożyciela i gitarzysty legendarnego zespołu Free. Oficjalną przyczyną śmierci było zatrzymanie krążenia spowodowane niewydolnością serca, jednak prawdziwym zabójcą artysty okazał się długoletni nałóg.

Talent porównywalny z największymi

Paul Kossoff przyszedł na świat 14 września 1950 roku w Londynie. Syn aktora Davida Kossoffa, od najmłodszych lat otoczony był artystycznym środowiskiem. Jego przygoda z gitarą rozpoczęła się w wieku 16 lat, a już kilka lat później, w 1968 roku, wraz z wokalistą Paulem Rodgersem, basistym Andym Fraserem i perkusistym Simonem Kirkiem założył zespół Free. To właśnie Kossoff, obok Erica Claptona, Jeffa Becka i Jimmy’ego Page’a, uważany był za jednego z najwybitniejszych brytyjskich gitarzystów swojej generacji.

„Jego gra była pełna duszy i emocji. Każdy dźwięk, który wydobywał ze swojej gitary, opowiadał jakąś historię” – wspominał później Paul Rodgers.

Free i nieśmiertelny „All Right Now”

Zespół Free odniósł międzynarodowy sukces, a ich największym hitem stała się piosenka „All Right Now” z 1970 roku. Charakterystyczne, pełne bluesowego brzmienia riffy Kossoffa stały się znakiem rozpoznawczym grupy. Albumy takie jak „Fire and Water” (1970) czy „Highway” (1970) ugruntowały pozycję zespołu w rockowym panteonie. Jednak już wtedy zaczęły pojawiać się problemy.

Walka z demonami

Presja związana z sukcesem, intensywne trasy koncertowe i środowisko muzyczne lat 70. sprawiły, że Kossoff coraz częściej sięgał po narkotyki. Jego uzależnienie od heroiny i środków uspokajających zaczęło wpływać na kondycję psychiczną i fizyczną, a także na jakość gry. W 1971 roku, po wydaniu albumu „Free at Last”, zespół rozpadł się, by na krótko ponownie się zjednoczyć w 1972 roku. Ostateczny koniec Free nastąpił w 1973 roku.

Samotna walka i tragiczny finał

Po rozpadzie Free Kossoff próbował sił w solowych projektach i współpracował z innymi muzykami, tworząc zespół Back Street Crawler. Jego zdrowie jednak systematycznie się pogarszało. Kilkukrotne przedawkowania i problemy z sercem były wyraźnym ostrzeżeniem, którego artysta nie potrafił lub nie chciał usłyszeć.

W 1975 roku, podczas trasy koncertowej w Stanach Zjednoczonych, jego stan stał się krytyczny. Pomimo to, w marcu 1976 roku, zdecydował się na kolejny lot do USA. Podróż z Los Angeles do Nowego Jorku okazała się ostatnią. Ciało gitarzysty znaleziono w kabinie samolotu. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było zatrzymanie akcji serca wywołane połączeniem zaawansowanej choroby wieńcowej i efektów zażywania narkotyków oraz leków.

Spuścizna, która przetrwała

Mimo że jego kariera trwała zaledwie osiem lat, wpływ Paula Kossoffa na muzykę rockową jest nie do przecenienia. Jego pełna emocji, bluesowa gra inspirowała kolejne pokolenia gitarzystów, w tym takich sław jak:

    • Gary Moore
    • Joe Bonamassa
    • Mark Knopfler

Jego charakterystyczne brzmienie, osiągane często na gitarze Gibson Les Paul, stało się wzorem dla wielu. Tragiczna śmierć w wieku 25 lat sprawiła, że Paul Kossoff na zawsze pozostanie symbolem niespełnionego potencjału – geniusza, którego świat stracił zbyt wcześnie, a którego muzyka wciąż brzmi niezwykle aktualnie i poruszająco.

Foto: www.pexels.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *