Reżyser ‘Leaving Neverland’ porównuje Michaela Jacksona do Jeffreya Epsteina i krytykuje sukces filmu ‘Michael’

Michael Jackson portrait

Kontrowersje wokół filmu biograficznego o Michaelu Jacksonie

Premiera filmu Michael w reżyserii Antoine’a Fuqui wywołała falę dyskusji, które nie milkną od kilku tygodni. Choć obraz odniósł spektakularny sukces kasowy, bijąc rekordy otwarcia, krytycy i część widzów zwracają uwagę na pominięcie kluczowych, mrocznych aspektów życia artysty. Film kończy się bowiem w latach 80., tuż przed szczytem popularności Jacksona, a przed wybuchem skandali związanych z oskarżeniami o molestowanie nieletnich.

Stanowisko Dana Reeda

Dan Reed, twórca głośnego dokumentu Leaving Neverland z 2019 roku, nie kryje rozczarowania. W rozmowie z The Hollywood Reporter stwierdził, że przedstawienie historii Jacksona bez odniesienia do zarzutów o pedofilię jest nieuczciwe. „Jak można opowiedzieć prawdziwą historię Michaela Jacksona, nie wspominając, że był poważnie oskarżony o molestowanie dzieci?” – pytał retorycznie. Reed dodał, że sukces filmu i musicalu MJ na Broadwayu świadczy o tym, że opinia publiczna celowo ignoruje niewygodne fakty.

Zarzuty i ich wpływ na twórczość

W 1993 roku Michael Jackson został po raz pierwszy oskarżony o molestowanie nieletniego, a sprawa zakończyła się ugodą pozasądową. Kolejne oskarżenia pojawiły się w 2003 roku, prowadząc do procesu sądowego w 2005 roku, z którego Jackson wyszedł uniewinniony. Mimo to dokument Leaving Neverland przedstawił relacje dwóch mężczyzn, którzy twierdzili, że jako dzieci byli wykorzystywani przez piosenkarza. Reed podkreśla, że choć nie ma jednoznacznych dowodów wideo, skala oskarżeń jest niepokojąca. „Jackson był gorszy niż Jeffrey Epstein” – powiedział, odnosząc się do skazango finansisty i przestępcy seksualnego.

Reakcje twórców filmu

Antoine Fuqua, reżyser Michaela, przyznał w wywiadzie dla The New Yorker, że pierwotnie film zawierał scenę, w której Jackson zostaje rozebrany i potraktowany jak zwierzę podczas policyjnego najazdu na Neverland. Została ona jednak usunięta na mocy prawnej ugody z rzekomą ofiarą. Fuqua zapewnia, że potencjalny sequel nie będzie unikać kontrowersji. Adam Fogelson z Lionsgate dodał, że studio jest gotowe na kontynuację, jeśli widzowie wyrażą takie zainteresowanie.

Kontekst kulturowy

Mimo kontrowersji, muzyka Michaela Jacksona wciąż cieszy się ogromną popularnością. Jego utwory notują wzrosty na platformach streamingowych, a Michael zarobił już ponad 200 milionów dolarów na całym świecie. Reed zauważa, że dla wielu fanów talent artystyczny przeważa nad moralnymi dylematami. „Ludzie po prostu kochają jego muzykę i przymykają oko” – skomentował. Podkreślił jednak, że nie nawołuje do bojkotu, lecz do świadomego odbioru.

„To nie jest kwestia palenia książek. Chodzi o to, by nie ignorować faktów tylko dlatego, że są niewygodne.” – Dan Reed

Foto: digitalmusicnews.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *