Sammy Hagar zamyka drzwi do Van Halen: porównuje Alexa Van Halena do Rogera Watersa

Sammy Hagar, były wokalista legendarnego zespołu Van Halen, w niedawnym wywiadzie postawił ostateczną kropkę nad wszelkimi spekulacjami dotyczącymi możliwości ponownej współpracy z perkusistą Alexem Van Halenem. Jego słowa były twarde i nie pozostawiające złudzeń – porównał relację z Van Halenem do słynnego, nierozwiązywalnego konfliktu między Davidem Gilmourem a Rogerem Watersem z Pink Floyd.

Nieodwracalny rozłam w świecie rocka

W rozmowie z magazynem MOJO, Hagar odniósł się do pytania o ewentualne pojednanie i wspólny projekt. „To jest jak Gilmour i Waters. To się nigdy nie wydarzy” – stwierdził kategorycznie. To porównanie od razu trafiło na pierwsze strony portali muzycznych, ponieważ konflikt w Pink Floyd jest symbolem jednego z najbardziej zażartych i trwałych podziałów w historii rocka. Hagar sugeruje, że jego różnice z Alexem Van Halenem mają podobnie głęboki i nieprzekraczalny charakter.

Źródło konfliktu: więcej niż tylko muzyka

Chociaż Hagar nie wdawał się w szczegóły, źródła bliskie zespołowi od lat wskazują na splot przyczyn. Podczas gdy publiczność często koncentrowała się na napiętej relacji Hagara z gitarzystą Eddiem Van Halenem, problemy z Alexem, menedżerem i „strażnikiem” dziedzictwa zespołu po śmierci brata, narastały przez lata. Chodziło o kontrolę artystyczną, kierunek muzyczny, a także, jak sugerują niektórzy, o sposób zarządzania spuścizną po Eddiem.

„To nie jest kwestia tego, czy się lubimy, czy nie. To jest kwestia fundamentalnie różnych wizji i braku zaufania, które przekroczyły punkt, z którego można wrócić” – mógłby podsumować Hagar, parafrazując swoje wcześniejsze wypowiedzi.

Era Van Halen z Hagarem: sukces i napięcia

Sammy Hagar dołączył do Van Halen w 1985 roku, zastępując pierwotnego wokalistę Davida Lee Rotha. Okres ten, często nazywany „Van Hagar”, przyniósł zespołowi ogromny komercyjny sukces dzięki albumom takim jak 5150 (1986), OU812 (1988) czy For Unlawful Carnal Knowledge (1991). Mimo świetnie sprzedających się płyt i hitów jak „Why Can’t This Be Love” czy „Right Now”, za kulisami rosło napięcie. Hagar odszedł po raz pierwszy w 1996 roku, a późniejsze, krótkotrwałe pojedynki tylko pogłębiały ranę.

Co dalej z dziedzictwem Van Halen?

Śmierć genialnego gitarzysty Eddie’ego Van Halena w 2020 roku na zawsze zamknęła pewien rozdział. Alex Van Halen pozostał jedynym żyjącym członkiem klasycznego składu. Plotki o jego pamiętnikach lub projektach upamiętniających brata krążą w mediach, ale bez udziału Hagara jakakolwiek reaktywacja pod szyldem Van Halen wydaje się niemożliwa. Hagar skupia się teraz na swojej solowej karierze, restauracjach, marki tequili oraz występach z zespołem The Circle.

Oświadczenie Hagara jest jasnym sygnałem dla fanów, by porzucili nadzieje na jakikolwiek reunion. Podobnie jak w przypadku Watersa i Gilmoura, gdzie po dziesięcioleciach sporów jedynie pojedyncze, zdawkowe gesty (jak wspólne wystąpienie w 2005 roku na koncercie Live 8) przełamują milczenie, tak i tutaj mosty wydają się spalone. W świecie rocka, gdzie legendy często godzą się dla pieniędzy lub dla fanów, ta deklaracja brzmi wyjątkowo twardo i ostatecznie.

Foto: www.pexels.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *