Świat rocka czeka na nowe pokolenie. Evan Stanley, syn Paula Stanley’ego, oraz Nick Simmons, syn Gene’a Simmonsa, postanowili połączyć siły i stworzyć duet muzyczny o nazwie Stanley Simmons. Jak poinformowali przedstawiciele artystów, muzycy szykują się do swojej pierwszej, wspólnej trasy koncertowej, która ma na celu zaprezentowanie ich autorskiego materiału szerokiej publiczności.
Dziedzictwo i własna droga
Evan i Nick od lat są związani z muzyką, choć każdy z nich podążał nieco inną ścieżką. Evan Stanley znany jest z działalności w zespole The Dives, a także z pracy producenckiej. Nick Simmons z kolei próbował swoich sił jako model i aktor, ale muzyka zawsze była dla niego ważna. Teraz, łącząc siły, chcą stworzyć coś, co będzie nawiązywało do rockowych korzeni, ale jednocześnie będzie świeże i współczesne.
To ekscytujący czas dla nas obu. Chcemy pokazać, kim jesteśmy jako artyści, a nie tylko jako synowie legend. Mamy własne pomysły i energię, którą chcemy przekazać na scenie – mówią muzycy.
Co wiemy o trasie?
Szczegółowy harmonogram koncertów oraz lista miast, które odwiedzi duet, mają zostać ogłoszone w najbliższych tygodniach. Wiadomo już, że trasa obejmie głównie Stany Zjednoczone, ale nie wykluczone są również występy w Europie. Fani mogą spodziewać się mieszanki rocka z elementami popu i alternatywy. Muzycy zapowiadają, że oprócz premierowych utworów, w repertuarze mogą pojawić się także niespodzianki w postaci coverów.
Nowa jakość w cieniu legendy
Dla synów członków jednego z najsłynniejszych zespołów rockowych na świecie, presja związana z dziedzictwem KISS jest ogromna. Jednak zarówno Evan, jak i Nick podkreślają, że ich projekt to przede wszystkim wyraz własnej artystycznej ekspresji. Nie chcą być kopią ojców, ale świadomie czerpać z ich doświadczenia scenicznego i profesjonalizmu.
Przemysł muzyczny z zainteresowaniem obserwuje ten debiut. Czy Stanley Simmons zdoła wybić się z cienia rodziców i zdobyć własną, wierną publiczność? Odpowiedź przyniosą najbliższe miesiące i reakcje fanów na pierwsze koncerty. Jedno jest pewne – ich wspólna trasa to jedno z bardziej oczekiwanych muzycznych wydarzeń nadchodzącego sezonu.
Foto: music-news.com
















Leave a Reply