Venom powraca po ośmiu latach: ‘Into Oblivion’ i piekielny singiel

Świat ekstremalnego metalu wstrzymuje oddech. Kultowe angielskie trio Venom, powszechnie uznawane za pionierów i prekursorów black metala, ogłosiło powrót na scenę z nowym albumem. Płyta zatytułowana “Into Oblivion” ma ukazać się na początku maja, kończąc tym samym ośmioletnią przerwę w dyskografii zespołu. Zapowiedź ta jest wydarzeniem o historycznym znaczeniu dla całego gatunku.

Krwią, potem i łzami: Droga do ‘Into Oblivion’

Jak zapowiadają sami muzycy, proces twórczy nie należał do łatwych.

“Płacisz za to krwią, potem i łzami”

– ta wypowiedź członków zespołu trafnie oddaje poświęcenie i walkę z przeciwnościami, które towarzyszyły powstawaniu materiału. Po latach nieobecności, presja związana z oczekiwaniami fanów i chęć dorównania własnej, legendarniej już spuściźnie, musiały stanowić ogromne wyzwanie. Venom, w klasycznym składzie lub jego późniejszych wcieleniach, zawsze był synonimem nieprzejednanej, mrocznej energii.

Powrót do korzeni: Piekielnie chwytliwy singiel

Album pilotuje pierwszy singiel, który już zdążył wzbudzić entuzjazm w środowisku. Utwór ten, zgodnie z zapowiedziami, ma stanowić bezpośrednie nawiązanie do korzeni zespołu. Recenzenci, którzy mieli okazję go przesłuchać, opisują go jako “piekielnie chwytliwy”, co sugeruje połączenie charakterystycznej dla wczesnego Venom surowości i agresji z bardziej przystępną, melodyjną strukturą. To właśnie ta mieszanka w latach 80. zdefiniowała brzmienie, które później nazwano black metalem.

Dziedzictwo Venom: Od ‘Welcome to Hell’ do ‘Into Oblivion’

Wpływ Venom na muzykę ekstremalną jest nie do przecenienia. To oni w dużej mierze ukształtowali estetykę i tematykę późniejszego black metala, wprowadzając do heavy metalu:

    • Agresywny, chropowaty wokal.
    • Teksty skupione na tematach satanistycznych, okultystycznych i antychrześcijańskich.
    • Surowe, niemal prymitywne brzmienie produkcyjne, które stało się cechą rozpoznawczą gatunku.
    • Imiona sceniczne (Cronos, Mantas, Abaddon), które zainspirowały całe pokolenia muzyków.

Albumy takie jak “Welcome to Hell” (1981) czy “Black Metal” (1982) są kamieniami milowymi. Powrót z “Into Oblivion” to nie tylko wydarzenie muzyczne, ale także kulturowe – test wierności starych fanów i szansa na zdobycie nowych w czasach, gdy black metal ewoluował w wielu, często bardzo odległych od źródła, kierunkach. Premiera majowa będzie momentem prawdy, który pokaże, czy legendarni pionierzy wciąż mają moc poruszania piekielnych mas.

Foto: www.pexels.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *