Yale University wspiera UMG w sporze prawnym Drake’a z Kendrickiem Lamar’em

Yale University law building

Spór prawny między dwoma gigantami hip-hopu, Drake’em i Kendrickiem Lamar’em, nabiera akademickiego wymiaru. Do sprawy, w której Drake pozywa Universal Music Group (UMG) o zniesławienie za utwór Lamar’a “Not Like Us”, włączyli się prawnicy z czołowych amerykańskich uniwersytetów. W piątek (3 kwietnia) do Sądu Apelacyjnego Stanów Zjednoczonych dla Drugiego Okręgu wpłynęły dwa tzw. przyjacielskie pisma procesowe (amicus curiae), które opowiadają się po stronie wytwórni muzycznej i wzywają do utrzymania w mocy decyzji o oddaleniu pozwu.

Argument zgody i kontekst kulturowy

Pierwsze z pism zostało złożone przez Instytut Wolności Słowa im. Floyda Abramsa przy Yale Law School oraz profesor Lyrissę Lidsky, uznawaną za jeden z krajowych autorytetów w dziedzinie prawa o zniesławieniu. Dokument ten wysuwa kluczowy argument, który wcześniej nie był centralnym punktem sprawy: Drake faktycznie wyraził zgodę na wypowiedzi, które teraz uznaje za zniesławiające.

Jak wskazują prawnicy, w swoim utworze “Taylor Made Freestyle” Drake zachęcał Lamar’a do kontynuowania bitwy na disstracki i “specyficznie zachęcał Lamar’a do ‘rozmawiania o tym, że on [Drake] lubi młode dziewczyny'”. Kilka dni później ukazał się utwór Kendricka Lamar’a “Not Like Us”, zawierający kwestionowane teksty, które nazywają Drake’a “certyfikowanym pedofilem”.

“Zachęcając Lamar’a do odpowiedzi w disstracku i specyficznie zapraszając go do umieszczenia rzekomo zniesławiających tekstów w tym utworze, Drake nie może teraz uciec od zastosowania obrony poprzez zgodę, pozywając wytwórnię, która ten utwór wydała” – czytamy w piśmie z Yale.

Rap jako sztuka, nie oświadczenie faktów

Drugie pismo amicus curiae zostało złożone w imieniu grupy naukowców społecznych i prawników z instytucji takich jak Howard University, University of Richmond czy Tulane University. Reprezentował ich Jack I. Lerner z Kliniki Własności Intelektualnej, Sztuki i Technologii UCI przy University of California.

Dokument ten argumentuje, że teksty rapowe, a w szczególności te zawarte w disstrackach, nie powinny być traktowane jako stwierdzenia faktów. Pismo zawiera opis historii i kontekstu kulturowego muzyki rap, określając disstracki jako “emblematiczną i długoletnią cechę historii” tego gatunku.

Naukowcy podkreślają, że tego typu utwory są “rozumiane przez odbiorców nie jako rzeczowe twierdzenia na temat przeciwnika-artysty, lecz jako demonstracja umiejętności i dominacji, mająca na celu budowanie lojalności i wygrywanie konkursów poprzez sprytną grę słów, hiperbolę, przechwałki i okazywanie braku szacunku”. Traktowanie tekstów rapowych jako stwierdzeń faktów zagraża, ich zdaniem, prawom z Pierwszej Poprawki i ryzykuje wprowadzeniem uprzedzeń rasowych do postępowań sądowych.

Paradoks Drake’a i przyszłość sprawy

Pismo zwraca również uwagę na pewien paradoks. Drake wcześniej popierał kampanię “Protect Black Art”, która krytykowała wykorzystywanie tekstów rapowych jako dowodów w sądzie. “Chociaż Drake wcześniej publicznie przyznawał to niebezpieczeństwo, teraz paradoksalnie i problematycznie je przyjmuje” – stwierdzono w dokumencie.

Oba pisma wzywają sąd apelacyjny do ustanowienia domniemania, że “wyrażenie artystyczne nie jest rzeczowym przyznaniem się”. Sprawa toczy się od stycznia ubiegłego roku, kiedy to Drake złożył pozew o zniesławienie przeciwko UMG. Został on oddalony przez sędzię Jeannette Vargas w październiku. W styczniu br. Drake odwołał się od tej decyzji, a UMG złożyło odpowiednie pismo miesiąc później. Teraz, z poparciem środowisk akademickich, szala przechyla się na korzyść wytwórni.

Foto: digitalmusicnews.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *