W ostatnich dniach doszło do znaczącego rozszerzenia pozwu sądowego przeciwko Suno, jednemu z największych platform generujących muzykę za pomocą sztucznej inteligencji. Sony Music oraz Universal Music Group, dwa najpotężniejsze koncerny fonograficzne na świecie, zwiększyły skalę swoich roszczeń z 560 do ponad 61 000 utworów. Decyzja ta może mieć daleko idące konsekwencje dla całego rynku muzycznego oraz przyszłości technologii AI w branży kreatywnej.
Jak doszło do eskalacji sporu?
Według informacji przekazanych przez przedstawicieli wytwórni, do identyfikacji nielegalnie wykorzystanych nagrań posłużono się systemem Audible Magic – zaawansowanym narzędziem do odcisków palców dźwiękowych. Pozwoliło ono na przeanalizowanie danych treningowych Suno, które według oskarżycieli zawierały „miliony” chronionych prawem autorskim utworów. Wyniki tej analizy zostały już złożone w sądzie i czekają na zatwierdzenie.
Przedstawiciele Suno stanowczo sprzeciwiają się rozszerzeniu pozwu, argumentując, że takie działanie praktycznie resetuje postępowanie i opóźnia możliwość obrony w oparciu o zasadę „dozwolonego użytku”. W odpowiedzi wytwórnie podkreślają, że to właśnie Suno przez długi czas odmawiało udostępnienia danych dotyczących swoich zbiorów treningowych, zmuszając je do kosztownego i czasochłonnego przeglądu danych.
Kulisy analizy i opóźnienia
Spór o dostęp do danych ciągnie się od czerwca ubiegłego roku, kiedy to Suno początkowo wyraziło zgodę na pierwszy etap analizy, by miesiąc później wycofać się z porozumienia. W lipcu strony stanęły przed sędzią Paulem Levensonem, który wyraził sceptycyzm wobec obaw Suno dotyczących bezpieczeństwa danych i zasugerował kompromis. Ostateczne porozumienie osiągnięto w październiku, a analiza danych treningowych Suno rozpoczęła się w listopadzie i zakończyła w styczniu tego roku.
„Odmowa uwzględnienia wniosku o zmianę pozwu byłaby nagrodą za kradzież dzieł chronionych prawem autorskim na niespotykaną dotąd skalę i ukrywanie tego faktu przed opinią publiczną” – argumentują przedstawiciele wytwórni.
W swoim najnowszym wniosku wytwórnie zaproponowały, aby kwestia dozwolonego użytku została rozstrzygnięta w drodze wyroku skróconego, zanim dojdzie do szczegółowego postępowania dowodowego dotyczącego 61 000 utworów. Takie rozwiązanie miałoby zneutralizować zarzuty Suno o opóźnienia.
Szerszy kontekst i rozbieżności w branży
Warto zauważyć, że sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy spojrzeć na inne działania największych graczy. Warner Music Group, w przeciwieństwie do Sony i Universal, podpisał umowę licencyjną z Suno. Podobne porozumienia z Udio, inną platformą AI, zawarły zarówno Warner, jak i Universal. Oznacza to, że w branży muzycznej nie ma jednolitego stanowiska wobec technologii AI – część koncernów stawia na współpracę, inne na ostrą walkę prawną.
Eksperci zwracają uwagę, że sprawa ta może stać się precedensem dla całego sektora kreatywnego. Według danych Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego (IFPI), wartość globalnego rynku muzycznego w 2023 roku wyniosła około 28,6 miliarda dolarów, a ochrona praw autorskich stanowi kluczowy element jego stabilności. Jeśli sąd uzna, że trenowanie modeli AI na chronionych utworach bez zgody właścicieli jest naruszeniem prawa, może to wymusić zmianę modelu działania wszystkich firm wykorzystujących sztuczną inteligencję w muzyce.
Foto: digitalmusicnews.com
















Leave a Reply