Deep Purple powraca z nowym albumem. Co przyniesie „SPLAT!”?

Deep Purple band

Legenda hard rocka, brytyjska formacja Deep Purple, szykuje się do premiery swojego najnowszego krążka. Zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami, longplay zatytułowany „SPLAT!” ukaże się 3 lipca. Już teraz muzycy podkreślają, że będzie to materiał wyjątkowo agresywny i ciężki, nawiązujący do najlepszych tradycji zespołu z lat 70.

Powrót do korzeni czy nowe brzmienie?

Od kilku dekad Deep Purple balansuje między eksperymentami a wiernością własnemu dziedzictwu. Według informacji przekazanych przez menedżment grupy, „SPLAT!” ma być najbardziej bezkompromisowym wydawnictwem od czasów kultowego „Machine Head” (1972). Wokalista Ian Gillan w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że sesje nagraniowe przebiegały w atmosferze twórczej eksplozji energii, a efektem są utwory o surowym, niemal garażowym brzmieniu.

Co wiemy o zawartości płyty?

Choć tracklista nie została jeszcze ujawniona w całości, zespół zdradził, że na albumie znajdzie się dziesięć premierowych kompozycji. Wśród tytułów pojawiają się takie perełki jak „Highway Star Redux” – hołd dla własnego klasyka – oraz niespodziewany, instrumentalny utwór „Fugue for Hammond”, który ma być popisem umiejętności klawiszowca Dona Aireya. Fani mogą spodziewać się także gościnnego udziału saksofonisty, co jest nowością w dyskografii grupy.

„To nasz najodważniejszy krok od lat. Chcieliśmy przypomnieć, że rock wciąż może być dziki i nieprzewidywalny.” – mówi gitarzysta Steve Morse w rozmowie z magazynem „Classic Rock”.

Polska na trasie koncertowej

Nie tylko płyta jest powodem do ekscytacji dla polskich fanów. Deep Purple zapowiedziało także europejską trasę koncertową, która obejmie kilka przystanków w naszym kraju. Wstępnie mówi się o koncertach w Warszawie, Krakowie i Gdańsku, choć daty nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone. Bilety mają trafić do sprzedaży już w przyszłym tygodniu. Dla wielu melomanów będzie to okazja, by usłyszeć na żywo zarówno nowe utwory, jak i klasyczne hity takie jak „Smoke on the Water” czy „Child in Time”.

Kondycja legendy

Mimo że muzycy zbliżają się do osiemdziesiątki, wszyscy członkowie zespołu są w doskonałej formie artystycznej i fizycznej. Ian Paice, jedyny nieprzerwanie grający perkusista od początku istnienia grupy, regularnie publikuje w mediach społecznościowych nagrania z prób, dowodząc niesłabnącej precyzji. To ważny sygnał dla fanów, którzy obawiali się, że zespół może zwolnić tempo.

„SPLAT!” zapowiada się jako jeden z najważniejszych rockowych albumów 2025 roku. Jeśli poziom energii z sesji nagraniowych przełoży się na studyjny materiał, możemy być świadkami powrotu do formy, jakiej nie widzieliśmy od dekad.

Foto: i.iplsc.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *