Ed Sheeran, jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów na świecie, oficjalnie potwierdził swoje odejście z Warner Music po piętnastu latach współpracy. Informacja ta, krążąca wcześniej w branżowych plotkach, została potwierdzona zarówno przez samego muzyka, jak i przedstawicieli wytwórni.
Brytyjski piosenkarz i autor tekstów, który zadebiutował w 2011 roku albumem „+”, przez lata związany był z Asylum Records w Wielkiej Brytanii oraz Atlantic Records w Stanach Zjednoczonych. W ciągu tej współpracy wydał osiem studyjnych albumów, które przyniosły mu światową sławę i liczne nagrody, w tym Grammy. Jego wcześniejsze nagrania pozostają własnością Warner Music, natomiast prawa do nowszych utworów należą do jego własnej wytwórni Gingerbread Man, która licencjonowała je Warnerowi.
Sheeran podkreślił, że decyzja o rozstaniu nie wynika z konfliktów, ale z naturalnej potrzeby zmian w życiu zawodowym. „Nie jest to sytuacja typu ‘niezadowolony artysta odchodzi z wytwórni’. To chłopak, który zaczynał jako nastolatek w firmie z innymi priorytetami, a teraz jest ojcem dwójki dzieci i czuje, że potrzebuje zmiany w sposobie działania” – napisał w swoim newsletterze.
Warto dodać, że w ostatnich latach z Warner Music odeszło kilku kluczowych menedżerów, z którymi Sheeran ściśle współpracował, w tym Julie Greenwald, była dyrektor generalna Atlantic Music Group, oraz Max Lousada, były szef działu nagrań Warnera. Zmiany te mogły mieć wpływ na decyzję artysty.
Warner Music w oficjalnym oświadczeniu wyraziło dumę z dotychczasowej współpracy i zapewniło, że katalog Sheerana będzie nadal starannie zarządzany. „Jesteśmy dumni, że mogliśmy wspierać Eda w jego odkryciu i niezwykłym rozwoju przez ostatnie 15 lat. Jego muzyka będzie dotykać serc i poruszać ludzi na całym świecie przez pokolenia” – czytamy w komunikacie.
Pojawiły się już spekulacje, że Sheeran może podpisać lukratywny kontrakt z Universal Music Group, jednak przedstawiciele tej korporacji nie potwierdzili tych doniesień. Niezależnie od przyszłych decyzji, artysta zapowiedział, że pozostanie wierny swoim korzeniom jako piosenkarz i autor tekstów grający w pubach, choć jego kariera przybrała skalę stadionowych występów.
Foto: digitalmusicnews.com
















Leave a Reply