Powrót po latach z nową energią i wokalistą
Polska scena metalowa z niecierpliwością oczekiwała na powrót jednego ze swoich najbardziej charakterystycznych zespołów. Po ośmiu latach milczenia, Frontside powraca z nowym albumem zatytułowanym “Nemesis”. To nie jedyna zmiana, jaka zaszła w składzie grupy. Na miejsce długoletniego wokalisty Aumana, którego głos stał się synonimem brzmienia Frontside od przełomowego albumu “Zmierzch bogów” z 2004 roku, przyszedł Mollie. To odważny ruch, który, jak przyznaje lider zespołu, był konieczny dla dalszego rozwoju.
“Nemesis”
- album, który musiał powstać
Nowy krążek to nie tylko zbiór utworów, ale artystyczne oświadczenie zespołu, który przetrwał burzliwe lata.
“Ten album był w nas od dawna. Przez te osiem lat nie próżnowaliśmy, tylko dojrzewaliśmy do tego, co chcemy powiedzieć”
, wyjaśnia Mariusz “Demon” Dzwonek, gitarzysta, autor tekstów i niekwestionowany lider Frontside. Muzyka na “Nemesis” jest cięższa, bardziej dopracowana, ale nie traci charakterystycznej dla zespołu melodyjności i mrocznego klimatu.
Hejt jako nieodłączny element drogi
W rozmowie Demon otwarcie mówi o zjawisku, które towarzyszy zespołowi od samego początku. Hejt w Internecie stał się codziennością dla wielu artystów, a Frontside doświadczał go szczególnie dotkliwie.
“Hejt zawsze na nas spadał. Od początku istnienia zespołu byliśmy piętnowani za to, że jesteśmy zbyt komercyjni, a za chwilę za to, że jesteśmy zbyt niszowi. Nauczyliśmy się z tym żyć”
, przyznaje gitarzysta. Jego zdaniem, krytyka, nawet ta najbardziej złośliwa, paradoksalnie wzmacnia zespół i pozwala weryfikować własne wybory artystyczne.
Nowe technologie w służbie sztuki: AI w teledyskach
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów poruszonych w wywiadzie jest wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) przy tworzeniu klipów promujących album “Nemesis”. Frontside postanowił wykorzystać nowoczesne narzędzia do wizualizacji swojej muzyki.
“Nie boimy się eksperymentów. AI to tylko narzędzie, takie jak syntezator czy sampler 30 lat temu. Ważne, kto za tym narzędziem stoi i jaki ma pomysł”
, tłumaczy Demon. Zespół podkreśla, że technologia była wsparciem dla ludzkiej kreatywności, a nie jej zastępstwem, pozwalając na stworzenie wizualizacji, które przy tradycyjnym budżecie byłyby niemożliwe do zrealizowania.
Przyszłość Frontside: stabilność i dalsza droga
Z nowym albumem, nowym wokalistą i odnowioną energią, Frontside patrzy w przyszłość z optymizmem. Planowane są trasy koncertowe, a zespół ma nadzieję, że “Nemesis” dotrze zarówno do starych fanów, jak i zdobędzie nowych słuchaczy. Jak podsumowuje Demon:
“Muzyka metalowa w Polsce ma się dobrze, ale potrzebuje zespołów, które nie boją się iść pod prąd i mówić własnym głosem. My zamierzamy to robić dalej.”
Foto: www.pexels.com
















Leave a Reply