Lider legendarnego zespołu Def Leppard, Joe Elliott, zdradził w wywiadzie, że grupa dokonała znaczącej zmiany w swoim procesie twórczym. Zamiast tradycyjnego gromadzenia się w domowym studio Elliota, muzycy postawili na zdalne nagrywanie. Elliott określił tę transformację jako „ekscytującą” i podkreślił, że całkowicie odmieniła ona sposób pracy zespołu.
Nowa era współpracy
Przez dekady Def Leppard słynęli z intensywnych sesji w studiach nagraniowych, gdzie wspólnie dopracowywali każdy dźwięk. Teraz, jak wyjaśnia Elliott, każdy członek grupy nagrywa swoje partie we własnym studiu domowym, a następnie przesyła ścieżki do centralnego miksu. „To niesamowite, jak wiele czasu i energii oszczędzamy. Nie musimy już organizować logistyki związanej z podróżami czy wynajmem studia” – powiedział wokalista.
Korzyści z pracy zdalnej
Zdalna współpraca nie tylko przyspieszyła proces twórczy, ale także pozwoliła muzykom na większą elastyczność. Elliott zauważa, że każdy z członków może teraz nagrywać wtedy, gdy czuje się najbardziej kreatywny, co przekłada się na lepszą jakość materiału. „To jak posiadanie własnej wyspy twórczej, z której wysyłamy sygnały do bazy” – żartuje. Dla zespołu, który od lat 80. sprzedał ponad 100 milionów płyt na całym świecie, taka zmiana to krok w stronę nowoczesności.
Kontekst branżowy
Trend zdalnego nagrywania nie jest nowy – już w czasie pandemii COVID-19 wielu artystów, jak Paul McCartney czy Taylor Swift, eksperymentowało z tą formą pracy. Dla Def Leppard, którzy w 2023 roku wydali album „Diamond Star Halos”, stało się to jednak stałym elementem procesu. Eksperci z branży muzycznej podkreślają, że takie rozwiązanie może być przyszłością, zwłaszcza dla zespołów rozsianych po różnych zakątkach świata. „To nie tylko oszczędność pieniędzy, ale i szansa na świeże pomysły” – komentuje producent muzyczny Mark Williams w rozmowie z branżowym magazynem.
Decyzja Def Leppard pokazuje, że nawet legendarne zespoły potrafią się dostosować do zmieniających się realiów. Fani mogą spodziewać się, że kolejne utwory będą powstawać właśnie w tej nowej, zdalnej formule, co – jak zapewnia Elliott – nie wpływa negatywnie na energię ani brzmienie grupy.
Foto: music-news.com
















Leave a Reply