Po zakończeniu tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji, który odbył się w maju w szwajcarskiej Bazylei, w polskich mediach społecznościowych i branżowych nie cichną dyskusje dotyczące ocen przyznanych przez krajowe jury. Najwięcej emocji wzbudziła decyzja o przyznaniu maksymalnej noty 12 punktów reprezentantowi Izraela, Noamowi Bettanowi. Telewizja Polska w oficjalnym komunikacie broniła stanowiska jurorów, argumentując, że głosowanie opierało się wyłącznie na walorach muzycznych i wykonawczych, a nie na przesłankach politycznych.
Europejska Unia Nadawców (EBU) opublikowała szczegółowe zestawienie, z którego wynika, jakie miejsca w swoich indywidualnych rankingach poszczególni członkowie polskiej komisji przyznali izraelskiemu artyście. Organizacja nie ujawniła jednak nazwisk jurorów, co tylko podsyciło spekulacje i domysły. W tej sytuacji głos zabrała Viki Gabor, piosenkarka i zwyciężczyni Eurowizji Junior 2019, która zasiadała w jury. Na swoim profilu w mediach społecznościowych zasugerowała, że to właśnie jej punktacja była najbardziej odbiegająca od reszty komisji. Według jej wpisu, to ona jako jedyna umieściła Noama Bettana na ostatnim, 26. miejscu, co oznaczałoby przyznanie zerowej liczby punktów.
Kontekst polityczny a ocena artystyczna
Sprawa ta wpisuje się w szerszy kontekst debaty nad rolą polityki w konkursie, który od lat stara się być apolitycznym wydarzeniem kulturalnym. W przeszłości wielokrotnie dochodziło do sytuacji, w których głosy publiczności i jurorów znacząco się różniły, szczególnie w przypadku państw zaangażowanych w konflikty międzynarodowe. Przykładowo, podczas Eurowizji 2022 rosyjscy wykonawcy zostali wykluczeni z udziału w związku z inwazją na Ukrainę. Eksperci zwracają uwagę, że jurorzy zobowiązani są do przestrzegania regulaminu, który nakazuje oceniać wyłącznie kryteria muzyczne, takie jak kompozycja, aranżacja i jakość wokalu. Niemniej jednak, jak pokazuje przypadek z 2026 roku, subiektywne odczucia i presja otoczenia mogą wpływać na ostateczne decyzje.
Wypowiedź Viki Gabor, choć nieoficjalna, rzuca nowe światło na wewnętrzne ustalenia polskiej komisji. Pokazuje ona, że nawet w gronie profesjonalistów mogą występować skrajnie różne opinie. Dla fanów konkursu jest to kolejny dowód na to, jak skomplikowany i wielowymiarowy jest proces głosowania, który często wykracza poza czystą ocenę artystyczną.
Foto: i.iplsc.com
















Leave a Reply