Kuncewicz tłumaczy decyzję polskiego jury. Eurowizja 2026 budzi kontrowersje
Po finale 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w szwajcarskiej Bazylei, polskie jury znalazło się w centrum ostrej krytyki. Powodem było przyznanie najwyższej noty – 12 punktów – reprezentantowi Izraela. Głos w tej sprawie zabrał jeden z jurorów, Filip Kuncewicz, który postanowił wyjaśnić mechanizm podejmowania decyzji.
W obszernym wpisie w mediach społecznościowych Kuncewicz podkreślił, że końcowa punktacja nie jest efektem wspólnego ustalenia siedmioosobowego gremium, lecz matematyczną sumą indywidualnych ocen. „Każdy z jurorów głosuje niezależnie, kierując się wyłącznie kryteriami artystycznymi” – wyjaśnił. Dodał, że w tym roku w składzie jury znaleźli się specjaliści z różnych dziedzin muzyki, co miało zapewnić obiektywizm.
Kontrowersje wokół głosowania na Eurowizji nie są nowe. W przeszłości wielokrotnie zarzucano jurorom uleganie presji politycznej lub sympatiom geopolitycznym. Według analityków, w konkursie od lat obserwuje się tendencję do przyznawania wysokich not krajom sąsiadującym lub utrzymującym bliskie relacje dyplomatyczne. W przypadku Izraela, który w 2026 roku wystawił utwór łączący nowoczesny pop z tradycyjnymi motywami bliskowschodnimi, część komentatorów uznała, że wysoka nota polskiego jury wynikała z chęci zamanifestowania poparcia.
Kuncewicz stanowczo zaprzeczył takim sugestiom. „Jako jurorzy oceniamy wyłącznie to, co słyszymy na scenie – aranżację, wokal, przekaz artystyczny. Nie bierzemy pod uwagę polityki” – napisał. Przyznał jednak, że rozumie emocje fanów, którzy oczekiwali od polskiej reprezentantki wyższej lokaty. Polska w finale zajęła 14. miejsce, co wywołało rozczarowanie wśród widzów.
Eksperci przypominają, że system głosowania w Eurowizji od 2016 roku opiera się na oddzielnych głosach jury i telewidzów, a ostateczny wynik jest wypadkową obu tych głosów. W tym roku polskie jury przyznało Izraelowi 12 punktów, podczas gdy widzowie dali mu tylko 4. Różnica ta pokazuje, jak bardzo mogą się różnić preferencje profesjonalistów i publiczności.
Sprawa wywołała szeroką debatę w polskich mediach. Część dziennikarzy zarzuca jurorom brak wrażliwości na kontekst polityczny, inni bronią ich prawa do oceniania wyłącznie pod kątem artystycznym. Kuncewicz zapowiedział, że w przyszłości chciałby, aby procedura głosowania była bardziej przejrzysta, na przykład poprzez publikację szczegółowych kart ocen każdego jurora.
Eurowizja 2026 przejdzie do historii jako jeden z najbardziej kontrowersyjnych finałów. Zwyciężyła reprezentantka Szwecji, która zdobyła łącznie 385 punktów. Dla Polski był to dziewiąty z rzędu finał z udziałem naszego kraju, jednak bez znaczącego sukcesu.
Foto: i.iplsc.com
















Leave a Reply