Mariusz Duda, znany przede wszystkim jako lider rockowej formacji Riverside, ogłosił właśnie kolejny etap swojej artystycznej drogi. Po głośnym rozstaniu z macierzystym zespołem, muzyk postanowił w pełni skoncentrować się na swoim solowym przedsięwzięciu – Lunatic Soul. Informację o występie podczas rejsu Cruise to the Edge w 2027 roku artysta przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych, pisząc: „Nowy album. Nowa muzyka. Nowy zespół. Nowe życie”.
Odejście z Riverside i nowe otwarcie
Pod koniec kwietnia 2025 roku Mariusz Duda ogłosił, że po 25 latach postanowił opuścić Riverside. Decyzja ta była zaskoczeniem dla fanów, którzy przez ćwierć wieku śledzili losy grupy, która wydała dziesięć albumów studyjnych i zdobyła uznanie na całym świecie, zwłaszcza w kręgach rocka progresywnego. Duda, jako główny kompozytor i wokalista, miał ogromny wpływ na brzmienie zespołu. Jego odejście otworzyło nowy rozdział, który artysta chce wypełnić eksperymentami i poszukiwaniem własnego, niepowtarzalnego języka muzycznego.
Lunatic Soul – projekt z historią
Lunatic Soul to solowy projekt Mariusza Dudy, który zadebiutował w 2008 roku albumem zatytułowanym po prostu „Lunatic Soul”. Muzyka tworzona w ramach tego przedsięwzięcia znacząco różni się od tego, co artysta robił w Riverside – jest bardziej kameralna, nastrojowa, często określana jako dark progressive rock z elementami post-rocka i ambientu. Dotychczas ukazało się siedem albumów studyjnych Lunatic Soul, a każdy z nich był swego rodzaju konceptem, opowiadającym o duchowej podróży, przemijaniu i wewnętrznych rozterkach. Duda wielokrotnie podkreślał, że Lunatic Soul daje mu pełną swobodę twórczą, której nie zawsze mógł doświadczyć w zespole.
Występ na rejsie Cruise to the Edge to nie tylko promocja nowego albumu, ale także okazja do zaprezentowania na żywo materiału, który – jak zdradza artysta – będzie jeszcze bardziej eksperymentalny niż wcześniejsze dokonania. Cruise to the Edge to znany festiwal na wodzie, gromadzący fanów rocka progresywnego z całego świata. W przeszłości brali w nim udział tacy giganci jak Yes, Steven Wilson czy Marillion. Dla Dudy to doskonała scena, aby zaprezentować nowe oblicze swojej twórczości.
Co dalej z Riverside?
Odejście Mariusza Dudy z Riverside rodzi pytania o przyszłość zespołu. Muzycy pozostali w grupie – gitarzysta Piotr Grudziński, klawiszowiec Michał Łapaj oraz perkusista Piotr Kozieradzki – nie ogłosili jeszcze oficjalnie planów na przyszłość. W środowisku muzycznym spekuluje się, że możliwe jest kontynuowanie działalności pod szyldem Riverside z nowym wokalistą lub całkowite zawieszenie działalności. Duda, komentując swoje odejście, podkreślił, że decyzja była podyktowana chęcią rozwoju i potrzebą zmiany, a nie konfliktem personalnym. Fani z niecierpliwością czekają na pierwsze efekty nowej drogi artysty, a zapowiedź występu na Cruise to the Edge 2027 to pierwszy konkretny krok w tym kierunku.
Foto: i.iplsc.com
















Leave a Reply