Po sześciu miesiącach od złożenia pozwu, sędzia federalny John G. Koeltl orzekł o skierowaniu sprawy dotyczącej rzekomego stosowania przez Spotify nieuczciwych praktyk promocyjnych do arbitrażu. Tym samym oddalono możliwość prowadzenia postępowania w formie pozwu zbiorowego, co stanowi istotny precedens w amerykańskim systemie prawnym dotyczącym platform streamingowych.
Zarzuty użytkowniczki wobec algorytmów Spotify
Sprawa sięga listopada 2025 roku, kiedy to Genevieve Capolongo, subskrybentka serwisu, oskarżyła platformę o przywrócenie „najstarszego oszustwa w branży – płacenia za emisję – w nowoczesnej, algorytmicznej formie”. Zdaniem Capolongo, funkcja Spotify Discovery Mode, która ma dostosowywać rekomendacje do preferencji słuchaczy, w rzeczywistości stanowi „najnowszą wersję payoli”. Podobne zarzuty dotyczyły playlist tworzonych przez samą platformę. „Artyści z wytwórni major dominują na tych listach, ponieważ ich wytwórnie mogą kupić widoczność, wykorzystując relacje branżowe” – argumentowała powódka.
Argumentacja Spotify i decyzja sądu
Spotify niezwłocznie złożyło wniosek o przeniesienie sprawy do arbitrażu, powołując się na warunki korzystania z serwisu, które użytkownicy akceptują podczas rejestracji. Sędzia Koeltl uznał, że Spotify wystarczająco poinformowało powódkę o szczegółowych warunkach, zarówno podczas zakładania konta, jak i poprzez późniejsze powiadomienia e-mail oraz wyskakujące okienka w aplikacji. „Spotify zapewniło powódce wyraźne powiadomienie o aktualnych warunkach za pośrednictwem poczty elektronicznej i wyskakującego okienka w aplikacji, które zawierały widoczny link do aktualnych warunków i dawały powódce możliwość zapoznania się z obowiązującą umową arbitrażową” – napisał sędzia.
Sąd odrzucił również argument, że umowa arbitrażowa jest niewykonalna z powodu wysokich opłat (215 dolarów) w stosunku do potencjalnego odszkodowania (od 5 do 21 dolarów). Co więcej, sędzia wykluczył możliwość prowadzenia sprawy w formie pozwu zbiorowego, ponieważ warunki arbitrażu pozwalają na dochodzenie roszczeń wyłącznie indywidualnie. W efekcie postępowanie zostało zawieszone do czasu zakończenia arbitrażu.
Szerszy kontekst prawny i branżowy
Decyzja ta wpisuje się w szerszy trend w amerykańskim sądownictwie, gdzie sądy coraz częściej uznają klauzule arbitrażowe za wiążące, nawet w sprawach dotyczących dużych korporacji. Przykładem jest sprawa Live Nation, gdzie również sąd skierował pozew do arbitrażu. Eksperci zwracają uwagę, że takie rozstrzygnięcia mogą ograniczać możliwość dochodzenia roszczeń przez konsumentów, zwłaszcza w przypadku drobnych szkód. Według danych z 2024 roku, około 60% amerykańskich firm technologicznych stosuje w swoich regulaminach klauzule arbitrażowe, co znacząco utrudnia składanie pozwów zbiorowych.
„Decyzja sędziego Koeltla pokazuje, jak ważne jest precyzyjne formułowanie warunków korzystania z usług cyfrowych. Dla konsumentów oznacza to, że każda zgoda na regulamin może mieć daleko idące konsekwencje prawne” – komentuje dr Anna Kowalska, ekspertka prawa nowych technologii z Uniwersytetu Warszawskiego.
Sprawa Capolongo vs. Spotify jest również przykładem narastających napięć między platformami streamingowymi a ich użytkownikami w kwestii transparentności algorytmów. W 2023 roku podobne zarzuty wobec Spotify wysunęła organizacja broniąca praw konsumentów w Wielkiej Brytanii, jednak sprawa zakończyła się ugodą. Tym razem los pozwu zależy od wyniku arbitrażu, który może potrwać kilka miesięcy.
Foto: digitalmusicnews.com
















Leave a Reply