Konrad Skolimowski, znany szerszej publiczności jako Skolim, od lat kojarzony jest z energetycznymi utworami muzycznymi i barwną sceną. Jednak jak się okazuje, artysta nie zamierza poprzestać na karierze wokalnej. W ostatnich miesiącach coraz śmielej wkracza w świat przedsiębiorczości, a jego najnowsze inwestycje budzą niemałe zainteresowanie zarówno wśród fanów, jak i obserwatorów rynku.
Centralnym punktem biznesowych planów Skolima jest stacja benzynowa zlokalizowana w podlaskiej Czeremsze. To właśnie tam, jak donoszą informacje od jego menedżera, artysta postanowił ulokować swój pierwszy poważny projekt pozamuzyczny. Menedżer w rozmowie z mediami nie kryje dumy, nazywając swojego podopiecznego „paliwowym szejkiem”. Co więcej, Skolim nie zamierza poprzestać na jednym punkcie – zapowiedział już rozwój sieci i otwarcie kolejnych stacji w innych częściach kraju.
Warto dodać, że rynek stacji benzynowych w Polsce jest niezwykle konkurencyjny – według danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, w kraju działa blisko 8 tysięcy punktów, z czego większość należy do dużych koncernów. Mimo to lokalne, niezależne stacje często zyskują lojalnych klientów dzięki indywidualnemu podejściu i dodatkowym usługom. Skolim wydaje się podążać tą ścieżką, stawiając na rozpoznawalność swojej marki.
Nowością, która właśnie trafiła na półki sklepowe, jest linia kosmetyków samochodowych sygnowana pseudonimem piosenkarza. To kolejny krok w budowaniu imperium „paliwowego szejka”. Produkty te, jak można przypuszczać, mają trafiać zarówno do kierowców dbających o wygląd auta, jak i do fanów artysty, którzy chcą mieć kawałek jego marki w swoim garażu. Podobne strategie łączenia muzyki z produktami codziennego użytku stosowali już niektórzy zachodni artyści, np. Snoop Dogg czy Jay-Z, którzy z powodzeniem wprowadzili na rynek własne linie napojów czy odzieży.
Decyzja Skolima o dywersyfikacji działalności może być trafnym posunięciem w obliczu zmieniającego się rynku muzycznego. Coraz więcej artystów szuka dodatkowych źródeł dochodu poza sprzedażą płyt i koncertami. W przypadku Skolima, który ma silną, oddaną grupę fanów, wejście w branżę paliwową i motoryzacyjną może okazać się strzałem w dziesiątkę. Czas pokaże, czy „polski król latino” faktycznie zostanie potentatem na stacjach benzynowych.
Foto: i.iplsc.com















Leave a Reply