Spór o granice dozwolonego użytku: Anthropic broni trenowania AI na tekstach chronionych prawem autorskim

courtroom technology scale

W świecie sztucznej inteligencji toczy się fundamentalna batalia prawna, której wynik może zdefiniować przyszłość rozwoju tej technologii. Firma Anthropic, twórca modelu językowego Claude, złożyła w sądzie wniosek o wydanie wyroku w trybie summary judgment w pozwie o naruszenie praw autorskich wniesionym przez wydawców muzycznych, w tym Concord, Universal Music i ABKCO. Sprawa dotyczy kluczowego pytania: czy wykorzystanie chronionych tekstów, takich jak teksty piosenek, do trenowania modeli generatywnej AI mieści się w granicach dozwolonego użytku (fair use)?

Transformacyjny charakter jako fundament obrony

W swoim obszernym, liczącym 41 stron dokumencie, Anthropic konsekwentnie powołuje się na doktrynę „użytku transformacyjnego”. Firma argumentuje, że proces trenowania Claude’a na miliardach chronionych dzieł, w tym na 499 utworach wskazanych przez powódków, ma charakter transformacyjny, ponieważ służy stworzeniu zupełnie nowego narzędzia, zdolnego do generowania oryginalnych treści, a nie do kopiowania oryginałów. Wskazuje na potencjalne korzyści społeczne, takie jak przyspieszenie badań klinicznych czy wsparcie dla projektów ochrony środowiska, które byłyby zagrożone, gdyby trenowanie uznano za nielegalne.

„Pozwolenie posiadaczom praw autorskich na weto wobec tak transformacyjnej technologii ignorowałoby mandat Sądu Najwyższego, zgodnie z którym głównym celem prawa autorskiego nie jest nagradzanie twórcy, ale służenie społeczeństwu” – czytamy w piśmie Anthropic.

Kontekst szerszych sporów i precedensy

Sprawa ta nie jest odosobniona. Stanowi część szerszej fali pozwów, które właściciele praw, od autorów książek po artystów wizualnych, wnoszą przeciwko gigantom AI. Anthropic powołuje się na wcześniejsze orzeczenia, w tym na opinię sędziego w sprawie przeciwko tej firmie wytoczonej przez autorów, który wyraził przekonanie, że proces trenowania mieści się w ramach fair use. Warto zaznaczyć, że tamta sprawa zakończyła się ugodą, głównie z powodu zarzutów dotyczących piractwa książkowego, a nie samego trenowania modelu.

Jednakże, nie wszystkie precedensy są jednoznaczne. W oddzielnej sprawie przeciwko Meta, również cytowanej przez Anthropic, sąd oddalił pozew, ale wyraźnie zastrzegł, że jego decyzja nie stanowi potwierdzenia legalności wykorzystania chronionych materiałów przez Meta do trenowania modeli. To pokazuje, jak złożona i nieustabilizowana jest jeszcze ta gałąź prawa.

Specyfika zarzutów ze strony branży muzycznej

W odpowiedzi na zarzuty wydawców muzycznych, Anthropic podnosi kilka kontrargumentów. Firma wskazuje na powszechną dostępność tekstów piosenek w internecie oraz twierdzi, że powódkom nie udało się wykazać realnej szkody finansowej. Co więcej, w dokumencie ujawniono intrygujące dane: ponad 83% próśb, które skutkowały wygenerowaniem chronionych tekstów w trakcie procesu discovery, pochodziło od samych wydawców lub ich pełnomocników, którzy celowo próbowali obejść zabezpieczenia Claude’a.

„Nie ma sensu, aby użytkownik płacił Anthropic za konto w Claude, a następnie pracował nad złamaniem jego zabezpieczeń, aby uzyskać teksty piosenek, które są dostępne za darmo w internecie” – argumentuje firma. Podkreśla również, że Claude został zaprojektowany z mechanizmami zabezpieczającymi przed dosłownym odtwarzaniem chronionych treści.

Implikacje dla rynku i przyszłych umów licencyjnych

Sprawa ma szersze implikacje ekonomiczne. Jeśli sąd uzna argumentację Anthropic, może to podważyć sensowność zawierania przez innych deweloperów AI płatnych umów licencyjnych na dane treningowe. Paradoksalnie, ten wątek pojawia się już w równoległej sprawie wytoczonej przez Universal i Sony przeciwko generatorowi muzyki AI, Suno. Po tym, jak Warner Music Group zawarł z Suno ugodę i umowę licencyjną, pozostałe major-y domagają się ujawnienia tej umowy, argumentując, że jej istnienie podważa tezę Suno o braku wykonalnego rynku licencjonowania nagrań na potrzeby AI.

Rozstrzygnięcie w sprawie Anthropic vs. wydawcy muzyczni, którego pierwszy akt może nastąpić już na zaplanowanej na 15 lipca rozprawie, będzie miało kluczowe znaczenie dla dziesiątek podobnych procesów i może stać się kamieniem milowym w definiowaniu relacji między prawem autorskim a postępem technologicznym.

Foto: digitalmusicnews.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *