Sting o emeryturze? 74-letni muzyk komentuje swoje plany

Sting portrait

Nowa odsłona muzycznej opowieści Stinga

Pod koniec 2025 roku na rynku ukazała się rozszerzona wersja albumu „The Last Ship”, który jest muzycznym zapisem musicalu autorstwa Stinga. Artysta wciela się w nim w postać Jackie’ego White’a, brygadzisty stoczniowego. To nie pierwszy raz, gdy brytyjski wokalista sięga po tematykę związaną z przemysłem stoczniowym – sam dorastał w Wallsend, mieście, które przez dziesięciolecia żyło z przemysłu okrętowego.

W niedawnym wywiadzie dla jednej z europejskich stacji radiowych Sting został zapytany o ewentualne plany przejścia na emeryturę. Artysta, który w październiku 2025 roku skończył 74 lata, odpowiedział z charakterystycznym dla siebie dystansem. Zaznaczył, że muzyka jest dla niego nie tylko zawodem, ale i pasją, która nie pozwala mu myśleć o zakończeniu kariery. Według niego, dopóki ma siłę i pomysły, nie widzi powodu, by rezygnować z koncertowania i nagrywania.

Polska miłość do Stinga

Polska publiczność od lat darzy Stinga szczególnym sentymentem. Jego koncerty w kraju gromadzą tysiące fanów, a albumy regularnie trafiają na szczyty list sprzedaży. W 2024 roku artysta zagrał w Polsce trzy wyprzedane koncerty w ramach trasy „My Songs”, co tylko potwierdziło jego niesłabnącą popularność. Według danych ZPAV, łączna sprzedaż jego płyt w Polsce przekracza milion egzemplarzy, co czyni go jednym z najlepiej sprzedających się zagranicznych artystów w kraju.

Eksperci rynku muzycznego podkreślają, że Sting jest przykładem artysty, który umiejętnie łączy klasyczne brzmienia z nowoczesnymi trendami. Jego najnowsze projekty, w tym właśnie „The Last Ship”, pokazują, że nawet po dekadach kariery potrafi zaskakiwać świeżością i głębią przekazu. W obliczu pytań o emeryturę, fani mogą być spokojni – Sting nie zamierza jeszcze składać instrumentów do lamusa.

Foto: i.iplsc.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *