Szwedzcy mistrzowie black/thrash metalu powracają z nowym albumem po dwóch dekadach milczenia

Bewitched band photo

Po dwudziestu latach od ostatniego studyjnego wydania, szwedzka formacja Bewitched ponownie daje o sobie znać. Zespół, który od lat 90. uchodzi za jeden z filarów skandynawskiej sceny black/thrash, właśnie zaprezentował światu swój najnowszy krążek. Według pierwszych recenzji, płyta ma być powrotem do korzeni – surowym, bezkompromisowym i pełnym energii, którą fani zapamiętali z kultowych nagrań.

Bewitched, założony w 1995 roku w Sztokholmie, szybko zdobył uznanie w undergroundzie dzięki połączeniu agresywnego black metalu z thrashową precyzją. Ich wcześniejsze albumy, takie jak „Hellspell” czy „Rise of the Antichrist”, są dziś uważane za klasyki gatunku. Przerwa w działalności, która nastąpiła po 2005 roku, była dla wielu fanów źródłem frustracji. Muzycy skupili się na innych projektach, a zespół pogrążył się w swoistym letargu.

Najnowsze wydawnictwo, zatytułowane „Diabolical Fury”, ma być jednak dowodem na to, że twórcza energia wcale nie wygasła. W recenzjach branżowych pojawiają się określenia takie jak „wściekłe riffy” i „czysta diabelska furia”. Krytycy zwracają uwagę, że produkcja jest bardziej dopracowana niż w latach 90., ale zachowano surowość i atmosferę, które definiowały wczesne nagrania kapeli. To nie jest próba naginania się do współczesnych trendów – to ukłon w stronę korzeni i jednocześnie nowa jakość.

W kontekście powrotu Bewitched warto przypomnieć, że podobne historie miały miejsce w przypadku innych legend szwedzkiego metalu, takich jak Dissection czy Watain. Powroty po latach często bywają ryzykowne, jednak w tym przypadku recenzenci są zgodni: to jeden z mocniejszych albumów roku w swojej kategorii. Dla fanów ostrego brzmienia i satanistycznej liryki to z pewnością pozycja obowiązkowa. Album jest już dostępny w wersji cyfrowej i na nośnikach fizycznych.

Eksperci podkreślają, że powrót Bewitched może być impulsem dla całej sceny, która w ostatnich latach przeżywa renesans. W dobie dominacji cyfrowej dystrybucji i streamingu, zespoły takie jak ten przypominają, że metal to nie tylko muzyka, ale i postawa. „Diabolical Fury” to nie tylko zbiór utworów – to manifest, że prawdziwy underground nigdy nie umiera.

Foto: i.iplsc.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *