Firma Wixen Music Publishing, niezależny wydawca muzyczny, zdecydowanie zaostrza swój spór sądowy z koncernem Meta Platforms. W złożonym właśnie rozszerzonym pozwie, opiewającym na ponad 100 milionów dolarów, pojawiają się nie tylko zarzuty o naruszenie praw autorskich, ale przede wszystkim szczegółowe oskarżenia o zniesławienie i celowe działania mające na celu zniszczenie reputacji wydawcy w branży muzycznej.
Spór sięga początków 2025 roku, kiedy to wygasła umowa licencyjna między Wixen a Meta, właścicielem Facebooka i Instagrama. Według treści pozwu, Meta zaproponowała Wixen „śmiesznie niską” stawkę za odnowienie licencji. Wixen odrzucił ofertę, co według dokumentów sądowych miało być elementem szerszej strategii Meta – zastąpienia licencjonowanej muzyki treściami generowanymi przez sztuczną inteligencję. W odpowiedzi na odmowę, Meta miała usunąć utwory z katalogu Wixen ze swoich platform.
W nowej wersji pozwu, liczba utworów objętych roszczeniem wzrosła z 338 do 681. To znacznie zwiększa potencjalne odszkodowanie, ale najpoważniejsze zmiany dotyczą zarzutów o zniesławienie. Wixen szczegółowo opisuje, jak Meta miała celowo wprowadzać w błąd innych graczy rynkowych. Przykładem jest sytuacja z zarządcą majątku zmarłego muzyka. Gdy wygasła umowa Wixen z tym majątkiem, wydawca złożył odpowiednie dokumenty rezygnacji do Meta. Mimo to, po wygaśnięciu umowy głównej, Meta nie tylko usunęła utwory, ale także poinformowała nowego wydawcę majątku, że Wixen zgłasza roszczenia do tych utworów, co było nieprawdą.
„Meta wyraźnie usunęła muzykę naszego byłego klienta i skłamała na temat powodów, mając zamiar zaszkodzić Wixen” – czytamy w pozwie. Skutki tych działań były natychmiastowe. Firma zarządzająca majątkiem, mająca w swoim portfolio wielu prominentnych artystów, uwierzyła w wersję Meta i zerwała wszelkie kontakty z Wixen. Podobna sytuacja spotkała niezależną wytwórnię płytową, która w wyniku dezinformacji ze strony Meta przedwcześnie rozwiązała umowę z Wixen.
W pozwie przytoczono również korespondencję e-mail od Natalie Echols, menedżerki Meta ds. partnerstw muzycznych w Ameryce Północnej. W mailu do menedżera jednego z zespołów, Echols obwiniała Wixen o problemy z licencjami, sugerując, że to wydawca nie dopełnił formalności. „Te oświadczenia są fałszywe i wprowadzające w błąd, a ich celem jest zaszkodzenie reputacji Wixen i utrudnienie pozyskiwania nowych klientów” – argumentuje wydawca. Wixen stoi na stanowisku, że Meta stosuje taktykę zastraszania i niszczenia niezależnych podmiotów, które domagają się rynkowych stawek za licencje.
Eksperci prawnicy zwracają uwagę, że sprawa ta może mieć precedensowy charakter. Po raz pierwszy tak duży gracz technologiczny jest oskarżany nie tylko o naruszenie praw autorskich, ale o systematyczne niszczenie reputacji kontrahenta. W środowisku muzycznym sprawa wywołuje poruszenie, gdyż pokazuje, jak wielka platforma może wpływać na relacje biznesowe w branży. Wixen domaga się nie tylko gigantycznego odszkodowania, ale przede wszystkim przywrócenia dobrego imienia i zaprzestania przez Meta praktyk, które określa jako „karanie niezależnych wydawców muzycznych”.
Foto: digitalmusicnews.com
















Leave a Reply