Orzeczenie Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych w precedensowej sprawie Cox Communications v. Sony Music Entertainment wywołuje falę konsekwencji w amerykańskim wymiarze sprawiedliwości. Decyzja, która zawęziła definicję odpowiedzialności pośredniej (contributory liability) za naruszenie praw autorskich, bezpośrednio wpłynęła na bieg kilku innych głośnych procesów, zmuszając strony do ponownej analizy strategii prawnych.
Wstrzymane postępowania przeciwko dostawcom internetu
Jak donoszą źródła prawnicze, kolejny wieloletni spór pomiędzy głównymi wytwórniami muzycznymi a dostawcą usług internetowych Altice (działającym pod marką Optimum Communications) został właśnie zawieszony. Strony wspólnie zwróciły się do sądu o przedłużenie terminu na odpowiedź, argumentując potrzebą czasu na przeanalizowanie skutków wyroku w sprawie Cox v. Sony. Sędzia prowadzący sprawę przychylił się do wniosku, wyznaczając nowy termin na przedłożenie oficjalnego statusu postępowania na 22 kwietnia.
Podobny ruch wykonały wytwórnie w swojej sprawie przeciwko Verizon. To wyraźny sygnał, że branża muzyczna i telekomunikacyjna muszą na nowo ocenić swoje pozycje prawne w świetle nowego orzeczenia. Decyzja Sądu Najwyższego skutkowała także unieważnieniem wyroku, w tym zasądzonej na 47 milionów dolarów kary, przeciwko Grande Communications.
Reperkusje poza światem ISP: zmieniony pozew przeciwko Anthropic
Echa decyzji Cox v. Sony sięgają jednak znacznie dalej niż spory z operatorami sieci. Jak zauważają obserwatorzy, wpływ wyroku jest już widoczny w innych obszarach prawa autorskiego, w tym w gwałtownie rozwijającej się dziedzinie sztucznej inteligencji.
Wydawcy muzyczni, którzy w zeszłym roku złożyli masowy pozew przeciwko firmie Anthropic (twórcy modelu językowego Claude) o naruszenie praw autorskich, właśnie złożyli jego poprawioną wersję. Jedna z kluczowych zmian dotyczy właśnie zarzutu odpowiedzialności pośredniej. W pierwotnym dokumencie powoływano się na „ugruntowane teorie” tej odpowiedzialności. W zaktualizowanym pozwie sformułowania te zostały złagodzone lub zmienione.
Co istotne, zarzut dotyczący domniemanego piractwa książek użytych do trenowania dużych modeli językowych (LLM) został przepisany. Zamiast oskarżać użytkowników Anthropic o naruszenia, wydawcy skierowali zarzut bezpośrednio przeciwko współzałożycielom firmy, Dario Amodei i Benjaminowi Mannowi, o „współudział w naruszeniu poprzez torrentowanie”.
„Dr. Amodei i Mr. Mann wiedzieli, że kierują pracownikami Anthropic podlegającymi im do tworzenia nielegalnych kopii ze znanych pirackich źródeł i do dalszej dystrybucji tych nielegalnych kopii” – głosi poprawiony pozew.
Ta zmiana retoryki i precyzyjniejsze wskazanie osób odpowiedzialnych jest postrzegane jako bezpośrednia reakcja na wyrok Sądu Najwyższego, który wymaga od powodów wykazania większej świadomości i bezpośredniego działania oskarżonego w celu uznania go za współwinniego.
Co dalej z walką z piractwem w sieci?
Nadchodzące tygodnie przyniosą kluczowe informacje. Statusy spraw przeciwko Altice i Verizon, które mają zostać złożone do 22 kwietnia, ujawnią, czy wytwórnie będą kontynuować procesy, czy może dążą do ugód. Decyzja Sądu Najwyższego postawiła pod znakiem zapytania dotychczasowe strategie prawne oparte na szerokiej interpretacji odpowiedzialności pośredniej dostawców usług.
Eksperci prawni wskazują, że wyrok może wymusić na poszkodowanych prawach autorskich bardziej bezpośrednie ściganie podmiotów, które świadomie i aktywnie uczestniczą w naruszeniach, co widać na przykładzie zaktualizowanego pozwu przeciwko Anthropic. Nowa era w prawie autorskim w erze cyfrowej właśnie się zaczyna, a jej kształt będą wyznaczać najbliższe decyzje sądów niższych instancji, interpretujące wytyczne z Waszyngtonu.
Foto: digitalmusicnews.com
















Leave a Reply