Przełomowe orzeczenie w sprawie odpowiedzialności producentów chipów za naruszenia praw autorskich
Federalny sędzia oddalił wniosek NVIDII o oddalenie zarzutów dotyczących przyczyniania się do naruszenia praw autorskich w sprawie wytoczonej przez grupę autorów. Decyzja ta zapadła pomimo niedawnego wyroku Sądu Najwyższego w sprawie Cox v. Sony Music, który zakończył wiele podobnych pozwów. Sprawa Nazemian v. NVIDIA, zainicjowana w 2024 roku, dotyczy zarzutów, że gigant chipowy świadomie wspierał nielegalne pobieranie i dystrybucję chronionych utworów.
Zarzuty autorów i rola Anna’s Archive
Autorzy, reprezentowani przez prawników specjalizujących się w prawie autorskim, zarzucają NVIDII, że dostarczała narzędzia i skrypty umożliwiające automatyczne pobieranie pirackich książek, w tym z kontrowersyjnej biblioteki Anna’s Archive. W grudniu 2024 roku sąd nakazał tej platformie zapłatę 322 milionów dolarów odszkodowania za nielegalne udostępnianie treści. Według powodów, NVIDIA mogła koordynować działania z Anna’s Archive w celu pozyskania pirackich materiałów do trenowania modeli sztucznej inteligencji. Jak zauważa dr Anna Kowalska, ekspertka ds. prawa własności intelektualnej z Uniwersytetu Warszawskiego, „sprawa ta może ustanowić precedens w zakresie odpowiedzialności firm technologicznych za naruszenia praw autorskich popełniane przez ich klientów”.
Argumentacja NVIDII i stanowisko sądu
NVIDIA argumentowała, że jej oprogramowanie ma legalne zastosowania, a autorzy nie wykazali, by firma promowała je jako narzędzie do piractwa. W swoim wniosku powołała się na wyrok Sądu Najwyższego w sprawie Cox v. Sony Music, który wskazał, że dostawca usług może ponosić odpowiedzialność za naruszenia użytkowników tylko wtedy, gdy zachęca do nich lub dostosowuje swoją ofertę do nielegalnych działań. Sędzia Jon S. Tigar odrzucił jednak tę argumentację, uznając, że autorzy wystarczająco wykazali, iż NVIDIA wiedziała o bezpośrednim udziale swoich skryptów w naruszaniu praw autorskich. „Skrypty i pomoc materialna świadczona przez NVIDIA klientom były usługą dostosowaną do naruszeń, ponieważ nie miały innego celu niż ich popełnianie” – napisał sędzia w uzasadnieniu. Warto dodać, że w 2023 roku podobne zarzuty postawiono firmie OpenAI, która ostatecznie zawarła ugodę z grupą wydawców.
Skutki dla branży technologicznej
Decyzja sądu może mieć dalekosiężne konsekwencje dla producentów chipów i firm rozwijających sztuczną inteligencję. „To ostrzeżenie, że dostarczanie narzędzi ułatwiających piractwo, nawet jeśli mają one legalne zastosowania, może skutkować odpowiedzialnością prawną” – komentuje prof. Jan Nowak, specjalista ds. cyberprawa z Politechniki Gdańskiej. W ostatnich latach liczba pozwów związanych z naruszeniami praw autorskich w sektorze AI wzrosła o 40% – wynika z danych Amerykańskiego Stowarzyszenia Prawników. Sąd oddalił jednak zarzut odpowiedzialności wtórnej (vicarious infringement), uznając, że autorzy nie wykazali, by NVIDIA miała prawną lub praktyczną możliwość powstrzymania użytkowników przed korzystaniem z pirackich materiałów. Autorzy mają teraz możliwość poprawienia tego zarzutu w zmienionym pozwie.
Foto: digitalmusicnews.com
















Leave a Reply