Sprawa dotycząca prawa do odzyskania praw autorskich (tzw. copyright recapture) przez twórców, która zakończyła się w styczniu znaczącym wyrokiem na korzyść autora, wkracza w nową, potencjalnie jeszcze bardziej zażartą fazę. Wielkie wytwórnie muzyczne oraz BMG postanowiły przejąć ster w procesie i przygotowują się do odwołania do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych.
Historyczny wyrok i jego konsekwencje
W styczniu 2025 roku Piąty Okręgowy Sąd Apelacyjny wydał przełomową decyzję w sprawie Vetter przeciwko Resnik Music Group. Sąd potwierdził, że amerykańskie prawo pozwalające twórcom na odzyskanie praw autorskich po 35 latach od ich przeniesienia (o ile umowa nie była umową o dzieło) ma zastosowanie na całym świecie. Decyzja ta była ogromnym zwycięstwem dla autora piosenek Cyrila Vettera, który pozwał Resnik w 2023 roku, gdy firma twierdziła, że jego wypowiedzenie umowy licencyjnej jest ważne tylko na terytorium USA.
Wyrok ten został entuzjastycznie przyjęty przez środowiska twórców, w tym przez Songwriters Guild of America, ponieważ otwierał drogę do kolejnych międzynarodowych odzyskiwań praw. Dla wielkich wydawców muzycznych był to jednak cios, który postanowili za wszelką cenę odeprzeć.
Przeciwnicy wchodzą do gry
Jak wynika z nowych dokumentów sądowych złożonych w marcu, wydawcy z grupy majorów (Sony Music Publishing, Universal Music Publishing Group, Warner Chappell Music) oraz BMG podjęli konkretne kroki prawne. Nabyli od Resnik Music Group 25% udziałów w prawach autorskich będących przedmiotem sporu. Dzięki temu uzyskali podstawę prawną do formalnego zastąpienia Resnik jako strony w procesie i przejęcia inicjatywy w odwołaniu.
W swoim wniosku wydawcy jasno określili swój cel: złożenie petycji o tzw. writ of certiorari, czyli prośby o rozpatrzenie sprawy przez Sąd Najwyższy USA. Zażądali również od sądu niższej instancji rozstrzygnięcia w sprawie ich substytucji do 31 marca 2026 roku, aby móc w porę wystąpić o przedłużenie terminu na złożenie takiej petycji.
Co dalej z procesem?
Przedstawiciele Cyrila Vettera, jak na razie, nie zajęli stanowiska wobec próby zastąpienia strony przez wydawców. Jeśli sąd przychyli się do ich wniosku, to właśnie te potężne firmy muzyczne staną na czele apelacji, której celem będzie podważenie orzeczenia Piątego Okręgu.
Batalia prawna, która toczy się już od kilku lat, może więc trafić przed najwyższą instancję w kraju. Nie jest to jednak proces natychmiastowy. Sąd Najwyższy otrzymuje tysiące petycji rocznie, a przyjmuje do rozpatrzenia jedynie około 1-2% z nich. Decyzja o tym, czy w ogóle zajmie się tą sprawą, będzie kluczowa dla przyszłości prawa autorskiego w erze cyfrowej.
„W szerszej perspektywie, zaledwie kilka dni po znaczącym wyroku dla świata muzyki, kolejna wieloaspektowa bitwa prawna może zmierzać do najwyższego sądu w kraju” – podsumowują obserwatorzy.
Sprawa Vetter v. Resnik wykracza daleko poza indywidualny spór. Stawką jest utrwalenie lub podważenie precedensu, który daje twórcom realną siłę przetargową w negocjacjach z globalnymi korporacjami medialnymi. Decyzja Sądu Najwyższego, jeśli do niej dojdzie, może na dekady ukształtować zasady rozliczeń i własności w przemyśle muzycznym.
Foto: digitalmusicnews.com
















Leave a Reply