W odpowiedzi na pozew antymonopolowy złożony przez platformę X (dawniej Twitter), National Music Publishers’ Association (NMPA) oraz grupa czołowych wydawców muzycznych podjęła zdecydowane kroki prawne, domagając się całkowitego oddalenia sprawy. Wydawcy argumentują, że pozew jest “odwetowy” i pozbawiony podstaw prawnych.
Spór o licencje i zarzuty zmowy
Pozwany X oskarżył NMPA oraz takich gigantów jak Warner, Universal i Sony Music Publishing o zmowę mającą na celu odmowę indywidualnych negocjacji licencyjnych. Według platformy, wydawcy mieli działać wspólnie, aby wymusić zawarcie jednej, ogólnej licencji dla całej branży na warunkach “suprakonkurencyjnych”, czyli nadmiernie wysokich. X zarzucił również niewłaściwe wykorzystywanie procedur usuwania treści na mocy Digital Millennium Copyright Act (DMCA).
Brak konkretnych dowodów i “szkody antymonopolowej”
W swoim ruchu o oddalenie pozwu, wydawcy muzyczni podkreślają, że X nie przedstawił ani jednego konkretnego przykładu, w którym indywidualnie zwrócił się o licencję i otrzymał odmowę. Zdaniem prawników reprezentujących NMPA, platforma nie poniosła tzw. “szkody antymonopolowej”, która jest kluczowym elementem tego typu spraw. Nie doszło też – ich zdaniem – do zmowy mającej na celu zablokowanie X dostępu do licencjonowanej muzyki na rzecz jej konkurentów.
“Pozew cierpi na liczne, dodatkowe, śmiertelne wady” – czytamy w dokumencie prawnym wydawców.
Analogia do sprawy z reklamodawcami i obrona DMCA
W swojej argumentacji wydawcy powołują się na niedawną decyzję sądu z końca marca, który oddalił inny pozew antymonopolowy X, skierowany przeciwko domniemanemu bojkotowi reklamodawców. Twierdzą, że w obecnej sprawie powinien zapaść ten sam werdykt.
Jeśli chodzi o zarzuty nadużycia procedur DMCA, wydawcy stanowczo je odrzucają. Twierdzą, że wysyłanie zawiadomień o naruszeniu praw autorskich to “klasyczna, rutynowa i legalna działalność egzekucyjna”, chroniona przez Pierwszą Poprawkę do amerykańskiej konstytucji, gwarantującą wolność słowa i prawo do składania petycji. Podkreślają, że X nie twierdzi, iż zawiadomienia były całkowicie bezpodstawne.
Brak monopolu i kontynuacja negocjacji
Wydawcy wskazują również, że zarzuty X dotyczące monopolizacji rynku upadają, ponieważ platforma nie wykazała, by którykolwiek z oskarżonych posiadał “władzę monopolistyczną lub niebezpieczne prawdopodobieństwo jej osiągnięcia”. Co więcej, dokumenty przedstawione przez X miałyby świadczyć o czymś wręcz przeciwnym niż odmowa negocjacji.
W przypadku Warner Chappell, komunikacja między stronami trwała przez blisko dwa lata, a to wydawnictwo bezskutecznie starało się o zawarcie umowy licencyjnej z platformą. To – zdaniem prawników – dowodzi chęci współpracy, a nie jej bojkotu.
56-stronicowy wniosek o oddalenie sprawy z uwagi na jej bezprzedmiotowość (z prejudice) jest odpowiedzią na trwający od lat spór o naruszenie praw autorskich, który został tymczasowo wstrzymany w kwietniu po decyzji Sądu Najwyższego USA w sprawie Cox Communications. Kolejny ruch należy teraz do sądu, który rozpatrzy argumenty obu stron.
Foto: digitalmusicnews.com
















Leave a Reply