Hollywoodzkie środowisko rozrywkowe wstrząśnięte jest kolejnymi doniesieniami na temat zorganizowanej operacji oczerniania wpływowych postaci. Jak wynika z nowych dokumentów sądowych, do której ujawnił portal The Hollywood Reporter, w aferę zamieszany może być znany menedżer muzyczny Scooter Braun.
Sprawa sądowa i sieć powiązań
Sprawa wyszła na jaw dzięki aktorce Alexie Nikolas oraz publicystce Stephanie Jones, które złożyły oddzielne pozwy. Kobiety twierdzą, że padły ofiarą skoordynowanych, internetowych kampanii, które bezpodstawnie oskarżały je o poważne przestępstwa, od handlu narkotykami po prostytucję. W zaktualizowanym pozwie Nikolas wskazuje na powiązania infrastruktury SEO tych kampanii z finansistą Peterem Comisarem, byłym przeciwnikiem prawnym Scootera Brauna.
Comisar i Braun toczyli w 2021 roku głośny spór sądowy o fundusz private equity o wartości 200 milionów dolarów, w który zamieszany był także menedżer David Bolno. W swoim pozwie Comisar twierdził, że Bolno groził zniszczeniem jego nieskazitelnej reputacji, a Braun wspominał o możliwości rozpoczęcia kampanii oszczerstw. Od tamtej pory miały pojawić się liczne strony i konta społecznościowe podważające wiarygodność finansisty.
Szerszy kontekst i powiązania z K-popem
Sprawa nie dotyczy tylko amerykańskiego show-biznesu. W pozwie Stephanie Jones pojawia się wątek anonimowej strony atakującej szefową koreańskiej wytwórni, Min Hee-jin, byłą CEO spółki-córki Hybe – Ador. Min publicznie toczyła batalie prawne z Hybe, a Scooter Braun jest byłym CEO i obecnym członkiem rady nadzorczej Hybe America. Na Instagramie Min Hee-jin wspominała o spotkaniu z prawnikiem badającym działania agencji TAG PR.
To właśnie Hybe America przejęło kontrolny pakiet w TAG PR za czasów, gdy Braun stał na jej czele, a pozbyło się go w zeszłym roku. W tym samym czasie David Bolno, bliski przyjaciel i współpracownik Brauna, założył spółkę z Jedem Wallace’em, postacią wskazywaną w pozwie Jones jako kluczowy organizator kampanii oszczerstw.
Kulisy przemysłu i mechanizmy reputacji
Eksperci od wizerunku medialnego zwracają uwagę, że podobne, choć mniej spektakularne przypadki „czarnego PR” nie są w przemyśle rozrywkowym niczym nowym. „Walka o wpływy i kontrakty często przenosi się z sal konferencyjnych do sieci, gdzie anonimowość ułatwia prowadzenie wojen informacyjnych” – komentuje anonimowo doradca ds. komunikacji kryzysowej. Skala obecnie ujawnianej operacji, jej potencjalne finansowanie i powiązania z najwyższymi szczeblami zarządczymi nadają jej jednak wyjątkowy charakter, który może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i wizerunkowych dla wszystkich zaangażowanych stron.
Foto: digitalmusicnews.com
















Leave a Reply