Projekt ustawy NO FAKES powraca w 2026 roku – czy tym razem trafi do podpisu?

AI deepfake legislation

W pierwszej połowie 2024 roku projekt ustawy NO FAKES (Nurture Originals, Foster Art, and Keep Entertainment Safe Act) utknął w komisji, nie doczekawszy się dalszego procedowania. Teraz, w 2026 roku, jego zmodyfikowana wersja ponownie trafiła pod obrady Kongresu. Celem aktu prawnego jest uregulowanie kwestii związanych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji do tworzenia nieautoryzowanych kopii wizerunku i głosu osób.

Nowy projekt, wniesiony przez senatorów Marshę Blackburn (R-TN), Chrisa Coonsa (D-DE), Thoma Tillisa (R-NC) oraz Amy Klobuchar (D-MN), a także przedstawicieli Izby Reprezentantów – Marię Salazar (R-FL) i Madeleine Dean (D-PA), ma na celu walkę z rosnącym problemem tzw. deepfake’ów. Zgodnie z założeniami, każda osoba zyskałaby prawo do decydowania o tym, czy jej wizerunek i głos mogą być cyfrowo replikowane, a także możliwość dochodzenia roszczeń w przypadku naruszenia tych praw. Co istotne, uprawnienia te nie wygasają po śmierci danej osoby – mogą być przenoszone na spadkobierców.

Wprowadzone poprawki obejmują m.in. procedurę „powiadomienia zwrotnego”, która pozwala na kwestionowanie usunięcia materiałów, oraz wyłączenia dla niektórych prac prowadzonych w bibliotekach, archiwach i instytucjach badawczych. Podobnie jak w poprzedniej wersji, ustawa przewiduje wyjątki dla treści informacyjnych, dokumentalnych, sportowych, biograficznych, a także komentarzy, krytyki i parodii.

Wsparcie dla nowelizacji wyraziły już największe wytwórnie muzyczne – Sony Music, Universal Music Group i Warner Music Group, a także Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA). Mitch Glazier, prezes RIAA, podkreślił, że z badań wynika, iż 92% Amerykanów obawia się wpływu deepfake’ów na społeczeństwo i popiera federalne przepisy chroniące głos i wizerunek. Glazier dodał, że projekt jest zgodny z Narodowymi Ramami AI Białego Domu i ma szansę stać się prawem jeszcze w tym roku.

Eksperci zwracają uwagę, że choć ustawa cieszy się szerokim poparciem, jej los w Kongresie nie jest przesądzony. Podobne inicjatywy, jak choćby kalifornijska ustawa AB 1836 z 2024 roku, również napotykały na opór ze strony środowisk technologicznych, argumentujących, że nadmierna regulacja może hamować innowacje. Jednak zdaniem prawników, obecny projekt wydaje się lepiej wyważony, uwzględniając zarówno ochronę praw jednostki, jak i wolność wypowiedzi.

Foto: digitalmusicnews.com

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *